Świetnie zagrała środkowa Sylwia Pycia, rewelacyjne wejście w końcówce meczu miała debiutantka Kamila Ganszczyk. Jednak Polki popełniły w tym spotkaniu aż 28 błędów, co spowodowało, że nie zdołały wygrać 3:0 (mimo że prowadziły 2:0). Kolejnymi rywalkami naszych siatkarek będą Holenderki. - zapowiada trener reprezentacji Polski - Jacek Nawrocki.
Jesteście w "ósemce", wygraliście 3:2, chociaż mogło być 3:0. Tego Pan się spodziewał, po tych łatwo wygranych dwóch setach?
Jesteśmy w ćwierćfinale, ale najważniejsza sprawa: widzieliśmy Anię Werblińską schodzącą z boiska, kulejącą. Boli ją noga.
Ważne też jest, żeby pokazać się Holenderkom, z którymi gracie w ćwierćfinale. W grupie przegraliście, urwaliście im seta, walczyliście w kolejnym. Jest szansa. Wie Pan, co zrobić, żeby napsuć krwi Holenderkom i sprawić sensację?
Katarzyna Skowrońska-Dolata w ważnych momentach bierze odpowiedzialność na swoje barki. Może zrobi to w ataku w meczu z Holenderkami? Może wyjdzie jej najlepszy mecz turnieju i wtedy sprawimy sensację...
Początek ćwierćfinałowego spotkania Polska - Holandia o godz. 20.00.