Ten zaczął się od prowadzenie Zaksy, 3:0. Wbrew jednak pozorom inauguracyjna odsłona nie była dla kędzierzynian spacerkiem. Siatkarze z Nysy odrobili straty: po skutecznym bloku Marcina Komendy było 7:7. Potem jeszcze osiem razy notowano wynik remisowy (ale ani razu nie prowadziła Stal). Jednak zespół z Kędzierzyna-Koźla potrafił wynik 15:15 "zamienić" na 19:15. Straty czterech punktów ich rywale nie potrafili już odrobić. Przy wyniku 19:24 zagrywkę zepsuł Bartłomiej Lemański.

Reklama

Kolejny set nie był już emocjonujący. Zaksa - która zdecydowanie poprawiła zagrywkę - prowadziła 9:4, 15:7, 20:10, 24:13. Ostatni punkt w tej części spotkania zdobył Kamil Semeniuk, obijając podwójny blok rywala. Stal nie potrafiła wygrać kolejnej odsłony i przegrała 0:3.

Ciężko powiedzieć co się działo z nami od drugiego seta. Po pierwszym wydało się, że w tym meczu będziemy mogli walczyć z Zaksą. Niestety drugi i trzeci pokazał, że rywal przewyższał nas w każdym elemencie. Nie mieliśmy punktu zaczepienia. Robili nam dużą krzywdę zagrywką. Przeciwnik nas niczym nie zaskoczył, ale my nie zagraliśmy tak jak byśmy tego chcieli. Wypadliśmy przeciętnie, szczególnie w przyjęciu i ataku - uważa rozgrywający nyskiego zespołu, Marcin Komenda.

Podkreślił jednak, że Stal ma się skupić na wygrywaniu przede wszystkim z drużynami, które też mają walczyć o utrzymanie się. Na pewno do tego grona nie należą kędzierzynianie.

Trener beniaminka najwyższej klasy rozgrywkowej Krzysztof Stelmach uważa, że musi minąć czas, aby drużyna nabyła powtarzalności, nauczyła się odpowiednich rozwiązań na boisku.

Musimy mieć więcej cierpliwości w tym co chcemy robić. Chcę jednak powiedzieć, że znamy swoje miejsce w szeregu. My będziemy robić wszystko, aby zachować miejsce w ekstraklasie gdyż mamy wszystkie do tego narzędzia - powiedział szkoleniowiec.

MVP spotkania został wybrany atakujący Zaksy Łukasz Kaczmarek. Cieszymy się, że na inaugurację udało nam się derbach pokonać drużynę z Nysy. Wiedzieliśmy jakie rywal ma atuty, że są tam zawodnicy z głośnymi nazwiskami, którzy mogą pociągnąć grę, sprawić nam trudności. Uważam, że zagraliśmy mądrą siatkówkę, popełnialiśmy małą ilość błędów. Natomiast Stal bardzo ryzykowała przy zagrywce, a im to nie wychodziło. Nasza cierpliwość, mądra gra była kluczem do sukcesu - powiedział.

W drugiej kolejce spotkań Stal zagra na wyjeździe z GKS Katowice, zaś Grupa Azoty ZAKSA we własnej hali z MKS Będzin.

Stal Nysa - Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3 (19:25, 13:25, 16:25).

Stal Nysa: Marcin Komenda, Zbigniew Bartman, Moustapha M'Baye, Michał Filip, Łukasz Łapszyński, Bartłomiej Lemański - Michał Ruciak (libero) - Kamil Dembiec (libero), Patryk Szczurek, Wassim Ben Tara, Bartosz Bućko, Mariusz Schamlewski, Kamil Długosz.

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: David Smith, Benjamin Toniutti, Aleksander Śliwka, Jakub Kochanowski, Łukasz Kaczmarek, Kamil Semeniuk - Paweł Zatorski (libero) - Adrian Staszewski, Bartłomiej Kluth, Rafał Prokupciuk, Krzysztof Rejno, Piotr Łukasik, Korneliusz Banach (libero).