Dziennik Gazeta Prawana logo

Andrea Anastasi surowo ukarany za wybuch złości w trakcie meczu

8 stycznia 2021, 14:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Andrea Anastasi
<p>Andrea Anastasi</p>/PAP/EPA
Komisja Dyscyplinarna nałożyła na Andreę Anastasiego grzywnę w wysokości 15 tysięcy złotych i dyskwalifikację na cztery mecze w zawieszeniu - poinformowała Polska Liga Siatkówki. Trenera występującej w ekstraklasie Vervy Warszawa Orlen Paliwa ukarano za wybuch złości.

"Komisja Dyscyplinarna skazała obwinionego Andreę Anastasiego, trenera klubu Verva Warszawa Orlen Paliwa za to, że w trakcie meczu 12. kolejki (...) zachowywał się wulgarnie i obelżywie wobec sędziego Piotra Skowrońskiego (...), oraz wobec zawodnika drużyny gości Piotra Orczyka, (...), tj. o wykroczenie dyscyplinarne z § 33 ust. 1 i 2 Regulaminu Dyscyplinarnego PZPS. Komisja wymierzyła obwinionemu Andrei Anastasiemu karę pieniężną w wysokości 15 tysięcy złotych oraz karę okresowego zawieszenia w prawach na okres 4 (czterech) meczów. Wykonanie kary okresowego zawieszenia w prawach Komisja Dyscyplinarna warunkowo zawiesiła na okres dziewięciu miesięcy" - napisano w komunikacie zamieszczonym na stronie PLS.

Jak dodano, orzeczenie jest nieprawomocne.

Do incydentu doszło 8 listopada ubiegłego roku podczas meczu z Aluronem CMC Wartą Zawiercie w Warszawie, który zakończył się zwycięstwem gości 3:0. Była to czwarta z rzędu porażka stołecznego zespołu. Znany z emocjonalnych reakcji na boiskowe wydarzenia Anastasi w trakcie pierwszego seta, przy wysokim prowadzeniu rywali, twierdził, że autowa piłka po zagrywce Artura Szalpuka została w locie dotknięta przez Orczyka. Sędziowie byli innego zdania, ale wzburzony szkoleniowiec zaczął wykrzykiwać w swoim ojczystym języku wulgaryzmy w kierunku przyjmującego ekipy z Zawiercia. Ponieważ potem wciąż zgłaszał pretensje, to ostatecznie został ukarany żółtą kartką.

Dzień później Verva opublikowała komunikat dotyczący tej sytuacji. Mowa była o przeprosinach ze strony byłego trenera reprezentacji Polski, ale nie znalazła się tam żadna jego wypowiedź. Kolejnego dnia Włoch zamieścił wideo na swoim koncie na Twitterze. Zapewnił przy tym, że wcześniejsze oświadczenie na stronie klubu było jego pomysłem.

"Powiedziałem w tym filmie, że przepraszam, jeśli sprawiłem przykrość wielu osobom. Zwłaszcza przeprosiłem Piotrka. Czasem tracimy nad sobą kontrolę. Nie mogę obiecać, że już nigdy mi się to nie przytrafi, bo czasem zdarza się to w ferworze walki. Na pewno postaram się zachowywać spokojniej. Skupiać się na moim zespole, choć trudno czasem nic nie powiedzieć po niektórych błędach sędziowskich" - zaznaczył w listopadowym wywiadzie dla PAP Anastasi.

Verva po rozegraniu 16 meczów zajmuje piąte miejsce w tabeli. W sobotę podejmie 11. w stawce Indykpol AZS Olsztyn.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj