Sześć lat temu Chemik po raz pierwszy w tym stuleciu awansował do fazy play off Ligi Mistrzyń. Wówczas w grupie policzanki także zmierzyły się z m.in. z Dynamem Kazań. Wówczas zespół rosyjski bronił tytułu najlepszej drużyny Europy, miał w składzie m.in. słynną Jekaterinę Gamową. Mimo tego Chemik wygrał grupę, eliminując Dynamo z dalszej rywalizacji. Tamte mecze mogła pamiętać tylko jedna zawodniczka - Jewgienia Starcewa, która w środę rozpoczęła mecz w podstawowej szóstce zespołu z Rosji.

Reklama

Tym razem także okazało się, że droga chemiczek do kolejnej rundy w dużej mierze zależy od pokonania Dynama. W listopadzie mistrzynie Polski pokonały ekipę z Kazania 3:0 robiąc pierwszy wielki krok do awansu, który przypieczętowały w środę, zwyciężając po raz drugi.

Ich sytuacja była jednak znacznie lepsza po wtorkowej porażce rosyjskiego zespołu z włoskim Igor Gorgonzola, która pozbawiła go nadziei na wyjście z grupy. Mimo to Chemik zagrał jeden z najlepszych meczów w sezonie i zapewnił sobie awans do dalszych gier.

Od kiedy w Chemiku gra Olga Strantzali, ta drużyna nie przegrały meczu. Tymczasem na początku starcia z Dynamem Greczynka przegrała rywalizację na siatce z blokiem Rosjanek. Stratę pierwszej akcji policzanki szybko odrobiły zatrzymując własnym blokiem atak Samanty Fabris. W połowie seta miejscowe objęły już czteropunktowe prowadzenie (14:10), które dawało komfort spokojniejszej gry.

I tak było aż do końcówki partii, gdy od stanu 24:19 przegrały sześć akcji prezentując Dynamu setbola. Dopiero wejście na zagrywkę Natalii Mędrzyk zapewniło wygraną siatkarkom trenera Ferhata Akbasa.

W drugiej partii decydujące wydarzenia miały miejsce w jej połowie. Po serii świetnych bloków przyjezdne prowadziły już 13:9, ale w kilku następnych akcjach nie potrafiły się przebić przez blok Chemika. Polska drużyna najpierw wyrównała, a potem konsekwentnie budowała przewagę. Imponowała przy tym grą wyblok-obrona-kontra. Tym razem w końcówce nie oddała przewagi, a po autowym ataku Anny Kotikowej zapewniły sobie "duży" punkt w meczu.

Od błędu tej samej reprezentantki Rosji rozpoczęła się trzecia partia. Potem policzanki konsekwentnie udowadniały, że są zespołem lepszym od Dynama. Świetna gra obronna i pewne kończenie ataków sprawiły, że wygrały pewnie - do 17 - trzeciego seta i cały mecz, który zakończyła firmowa krótka z obiegnięcia Igi Wasilewskiej.

W pierwszym środowym meczu tej grupy Igor Gargonzola Novara pokonał VK UP Ołomuniec 3:1. Niespodzianką tamtego spotkania był pierwszy wygrany set Czeszek w tegorocznych rozgrywkach.

W czwartek w ostatnim meczu turnieju mistrzynie Polski zmierzą się z ekipą z Novary. Wiadomo już, że obie drużyny awansują do dalszych gier, ale stawką będzie pierwsze miejsce w grupie E oraz rozstawienie w losowaniu par ćwierćfinałowych.

Grupa Azoty Chemik Police - Dynamo Ak-Bars Kazań 3:0 (28:26, 25:20, 25:17)Grupa Azoty Chemik Police: Marlena Kowalewska, Olga Strantzali, Agnieszka Kąkolewska, Jovana Brakocevic-Canzian, Martyna Grajber, Iga Wasilewska - Paulina Maj-Erwardt (libero) - Martyna Łukasik, Natalia MędrzykDynamo Ak-Bars Kazań: Tatiana Kadoczkina, Irina Korolewa, Samanta Fabris, Samanta Bricio, Taisa Konowałowa, Jewgienia Starcewa - Anna Podkopajewa (libero) - Anna Kotikowa, Elizaweta Popowa, Arina Fiedorcewa