Bełchatowianie we wtorek mają zmierzyć się na wyjeździe z Neftochimikiem w pierwszym meczu 1/8 finału Pucharu CEV. W drogę do Bułgarii wyruszyli w niedzielę, lecz niespodziewanie nie udało im się wylecieć z lotniska Chopina w Warszawie do Sofii.
Przyczyną było zaliczenie przez Bułgarię Polski do krajów tzw. czerwonej listy, co oznaczało zaostrzenie procedur przy wjeździe do tego kraju z Polski. Oprócz szczepień, potrzebny jest m.in. negatywny wynik testu PCR.
– relacjonował na lotnisku w nagraniu wideo opublikowanym na klubowym Twitterze prezes PGE Skry Konrad Piechocki.
Obecnie zespół przebywa w jednym z warszawskich hoteli i czeka na przeprowadzenie testów na COVID-19 oraz potwierdzenie rezerwacji biletów na kolejny lot do Sofii.
– wyjaśnił Piechocki.
Wtorkowy mecz w Bułgarii ma rozpocząć się o godz. 18 polskiego czasu. Rewanż zaplanowano we wtorek 18 stycznia.