Dziennik Gazeta Prawana logo

Faza play off Ligi Mistrzyń siatkarek nie dla Chemika Police

15 lutego 2022, 21:45
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Danielle Drews
<p>Danielle Drews</p>/Newspix
Mistrzynie Polski w siatkówce nie zdołały awansować do fazy play off Ligi Mistrzyń. W meczu ostatniej kolejki Grupa Azoty Chemik Police przegrał we włoskim Treviso z A.Carro Imoco Voley Conegliano 0:3 (19: 25, 22:25, 22:25).

12 punktów zdobytych w meczach ze słabszymi rywalkami w grupie: węgierskim Fatum Nyiregyhaza i serbskim ZOK Ub nie wystarczyły do awansu Polek do kolejnej fazy rozgrywek. Ten uzyskali wszyscy zwycięzcy pięciu grup oraz trzy najlepsze zespoły z drugich miejsc. Wśród wicemistrzów grup po 13 punktów zdobyły: Lokomotiv Kaliningrad i Dinamo Kazań, a drugie w grupie B Vero Volley Monza, mimo 12 punktów, ma lepszy bilans setów od Chemika. Oznacza to koniec tegorocznej przygody zespołu Jacka Nawrockiego z europejskimi pucharami.

Mistrzynie Polski i tak były skazywane na porażkę z najlepszym zespołem Europy. Na dodatek do meczu przystąpiły poważnie osłabione. Urazy nie pozwoliły na występ rozgrywającej Marlenie Kowalewskiej i środkowej Agnieszce Kąkolewskiej.

Z kolei Daniele Santarelli nie miał kłopotów z wystawieniem najlepszego składu. W porównaniu z pierwszym meczem, który zespoły rozegrały w Szczecinie dokonał tylko jednej zmiany. Holenderkę Robin de Krujif zastąpiła Raphaella Folie. Różnica o tyle niewielka, że obie zawodniczki w potyczkach z Chemikiem były drugimi punktującymi w swym zespole.

Oczywiście najsilniejszą bronią Imoco jest duet Joanna Wołosz - Paola Egonu. Pierwsza dogrywa, druga kończy niemal każdy atak. Nie inaczej było w Treviso. To właśnie od akcji tej pary Włoszki rozpoczęły zdobywanie punktów. Jednak to blok, przez który nie potrafiły się przebić Jovana Brokocevic i Martyna Łukasik wyprowadził Imoco na kilkupunktowe prowadzenie (6:2). Wystarczyło, by faworytki mogły uspokoić grę i kontrolować przebieg premierowego seta. Jeszcze w jego połowie Chemik zmniejszył straty do dwóch oczek (18:16), ale w końcówce Polkom jakby zadrżały ręce i nie zdołały odwrócić losów partii.

Kolejne dwa sety były bliźniaczo podobne do siebie, a wręcz skończyły się takimi samymi rezultatami. W dwumeczu pomiędzy tymi zespołami, właśnie w tych partiach mistrzynie Polski wypadły najlepiej. Bywały nawet momenty, że obejmowały prowadzenie. Ot, jak choćby, gdy w drugim secie przy stanie 9:9 Naiene Rios zaserwowała asa, co dodało na tyle animuszu chemiczkom, że po atakach Brakocević i skutecznym bloku na Megan Courtney prowadziły nawet 13:10. Niestety tylko na chwilę. W kolejnych akcjach Włoszki zdobyły sześć punktów, przy jednym punkcie Polek i – mimo wyrównanej końcówki objęły prowadzenie 2:0.

Także w połowie trzeciej partii chemiczki minimalnie prowadziły (15:14), ale wyraźnie było widać, że Włoszki kontrolują wydarzenia na parkiecie. W końcówce znowu dała o sobie znać Egonu, której akcje zdecydowały o tym, że mecz zakończył się w trzech partiach.

A.Carro Imoco Voley Conegliano - Grupa Azoty Chemik Police 3:0 (25:19, 25:22, 25:22)
Imoco: Christina Vuchkova, Joanna Wołosz, Kathryn Plummer, Raphaella Folie, Paola Egonu, Megan Courtney - Monica De Gennaro (libero) - Miriam Sylla, Giulia Gennari, Loveth Omoruyi
Chemik: Naiene Rios, Danielle Drews, Marta Pol, Jovana Brokocevic-Canzian, Martyna Łukasik, Iga Wasilewska - Maria Stenzel (libero) - Katarzyna Połeć, Martyna Czyrnańska.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMama Kacpra Tomasiaka podziękowała Piesiewiczowi. Wszystkie pieniądze są na koncie skoczka narciarskiego »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj