Dziennik Gazeta Prawana logo

Polscy siatkarze uciekli spod topora. Przegrywali w Lidze Narodów z Iranem 0:2

8 czerwca 2023, 13:37
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Mateusz Bieniek
Mateusz Bieniek/Newspix
Polscy siatkarze wygrali w Nagoi z Iranem 3:2 (23:25, 23:25, 25:21, 25:15, 15:13) w swoim drugim meczu Ligi Narodów. W środę podopieczni trenera Nikoli Grbica pokonali Francję 3:1.

Polska reprezentacja do starcia z Irańczykami podchodziła po zwycięstwie 3:1 nad mistrzami olimpijskimi z Tokio i obrońcami trofeum w Lidze Narodów Francuzami. Czwartkowi rywale biało-czerwonych, których drugim trenerem jest Paweł Woicki, a przygotowaniem fizycznym zajmuje się Wojciech Janas, w swoim pierwszym meczu gładko ulegli natomiast Japonii 0:3.

Lepiej mecz otworzyli podopieczni trenera Nikoli Grbica, którzy po asie serwisowym Karola Urbanowicza prowadzili 10:7. Blok tego środkowego i dobrze grającego Jakuba Szymańskiego powiększył dystans (15:11). Jednak gdy piłkę przechodzącą wykorzystał Mohammad Valizadeh Irańczycy tracili do rywali już tylko jeden punkt (15:16), a po akcji Hajipoura Aliego było po 20. W końcówce ataku nie mógł skończyć Kamil Semeniuk, Urbanowicz został zatrzymany, a seta zakończyło uderzenie Amina Esmaeilnezhada (25:23).

W drugiej partii siatkarze z Iranu kontynuowali dobrą grę blokiem, co pozwoliło im zbudować przewagę (8:5). Wicemistrzowie świata dopiero po ataku Mateusza Bieńka i skutecznych blokach zdołali przejąć inicjatywę w tej odsłonie (16:15). Nie trwało to jednak długo, bowiem błąd Semeniuka i blok na Dawidzie Dulskim spowodowały, że ponownie dwa punkty więcej mieli Irańczycy (19:17). Biało-czerwoni szybko wyrównali przy zagrywce Artura Szalpuka (20:20), lecz kolejna pomyłka Semeniuka i atak Poriya Firouzjaha dały wygraną podopiecznym trenera Behrouza Ataeiego (25:23).

Musimy mieć więcej energii. Możemy mówić o taktyce, ale siatkarze wiedzą, co mają robić. Czegoś jednak brakuje i tym czymś jest energia - ocenił trener Grbic w krótkiej wypowiedzi na boisku między drugim a trzecim setem.

Słowa serbskiego szkoleniowca podziałały na Polaków, którzy zmotywowani rozpoczęli trzecią partię i objęli prowadzenie 5:2 po energicznych akcjach Bieńka. Zagrania Dulskiego i Szalpuka powiększyły przewagę do 12:6. W drugiej części tej odsłony Irańczycy zaczęli grać lepiej i wykorzystywać błędy rywali, co pozwoliło im zmniejszyć dystans (19:20). Końcówka należała jednak do podopiecznych trenera Grbica, którzy triumfowali 25:21 po ataku Szalpuka.

Początek czwartej partii był powtórką z poprzedniej - biało-czerwoni grali z większym entuzjazmem, cieszyli się z każdej akcji i głównie za sprawą Karola Kłosa zbudowali przewagę (12:7). W kolejnych akcjach spokojnie kontrolowali grę, wygrywając ostatecznie 25:15, gdy skutecznie zaatakował Szalpuk.

Polacy mocno otworzyli tie-breaka i po asach serwisowych Dulskiego oraz Szalpuka prowadzili 7:3. Irańczycy nie zamierzali jednak rezygnować, na boisku pojawił się Sharifi Morteza, który skutecznymi akcjami poderwał swój zespół do walki i zrobiło się 9:9. Zacięta gra toczyła się do samego końca - ostatecznie górą 15:13 byli biało-czerwoni po dwóch błędach rywali, w tym autowym ataku na zakończenie.

W piątek o godz. 9.10 Polacy zmierzą się z Bułgarami. Zespół znanego z gry w PlusLidze trenera Płamena Konstantinowa na inaugurację Ligi Narodów uległ Chinom 2:3, a później wygrał ze Słowenią 3:0.

Polska - Iran 3:2 (23:25, 23:25, 25:21, 25:15, 15:13)
Polska: Mateusz Bieniek, Karol Butryn, Grzegorz Łomacz, Kamil Semeniuk, Jakub Szymański, Karol Urbanowicz - Kamil Szymura (libero) – Dawid Dulski, Jan Firlej, Karol Kłos, Mikołaj Sawicki, Artur Szalpuk
Iran: Seyed Mohammad Mousavi, Amin Esmaeilnezhad, Poriya Firouzjah, Javad Karimisouchelmaei, Mohammadjavad Manavinezhad, Mohammad Valizadeh – Mohammadreza Hazratpourtalatappeh (libero) – Homayonfarmanesh Shahrooz, Hajipour Ali, Sharifi Morteza

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraŁukasz Fabiański zakończył karierę, ale nie zamierza rozstać się z piłką »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj