Dziennik Gazeta Prawana logo

Żona przekazała najnowsze informacje o stanie zdrowia Bartosza Kurka

17 września 2024, 12:02
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Bartosz Kurek
Bartosz Kurek/East News
Bartosz Kurek w letniej przerwie związał się kontraktem z Zaksą Kędzierzyn-Koźle. Powrót do polskiej ligi dla reprezentanta naszego kraju nie okazał się udany. Jego zespół na inaugurację rozgrywek PlusLigi przegrał z Projektem Warszawa, a on sam doznał kontuzji. Najnowsze informacje o stanie zdrowia siatkarza przekazała jego żona.

Kurek to żywa legenda reprezentacji Polski. 36-latek był mocnym punktem biało-czerwonych podczas igrzysk olimpijskich w Paryżu. On i jego koledzy z reprezentacji w stolicy Francji zajęli drugie miejsce. 

Kurek z Japonii przeniósł się do Polski

Nowy sezon Kurek rozpoczął w Polsce. Po czterech latach gry dla japońskiego Wolfdogs Nagoya przeniósł się do Zaksy Kędzierzyn-Koźle. 

W pierwszej kolejce rozgrywek PlusLigi zespół Kurka zmierzył się z Projektem Warszawa. Ekipa ze stolicy jest wymieniana w gronie faworytów do mistrzostwa kraju. Goście boleśnie przekonali się o sile stołecznych siatkarzy. 

Kurek dostał piłką w oko

Zaksa gładko przegrała w trzech setach. Na tym nie koniec złych wiadomości dla jej kibiców. W trakcie spotkania groźnie wyglądającej kontuzji doznał Kurek. 

W pierwszym secie piłka trafiła w oko atakującego reprezentacji Polski. Siatkarze upadł na parkiet. Podniósł się z niego dopiero po interwencji sztabu medycznego. Po spotkaniu Kurek trafił do szpitala. 

Kurek wraca do domu

Klub w specjalnym komunikacie poinformował, że zawodnik przez najbliższe dni będzie pod stałą opieką okulistyczną, a jego udział w treningach na razie jest wykluczony. 

We wtorek rano najnowsze informacje o stanie zdrowia Kurka przekazała jego żona. W niedzielę miał wyjść ze szpitala. Został do dzisiaj. Bartiś czuje się lepiej i idzie to w dobrą stronę. Dzisiaj wracamy do Kędzierzyna - napisała w mediach społecznościowych małżonka siatkarza. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraŁukasz Fabiański zakończył karierę, ale nie zamierza rozstać się z piłką »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj