Dziennik Gazeta Prawana logo

Pointner: Adam jeszcze błyśnie

18 grudnia 2007, 00:28
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Alexander Pointner-trener austriackich skoczków
Alexander Pointner-trener austriackich skoczków/Inne
Nie tylko w naszym kraju ludzie jeszcze wierzą w Adama Małysza. Trener austriackich skoczków uważa, że polski orzeł się odrodzi. "Adam jeszcze błyśnie" - mówi Alexander Pointner w rozmowie z DZIENNIKIEM.


To nie żadne cuda, a efekt ciężkiej pracy. Nie jestem trenerem austriackiej kadry pierwszy rok. Z niektórymi zawodnikami zaczynałem pracować, kiedy byli jeszcze całkiem młodzi. Robimy wszystko krok po kroku. Dobrze przepracowaliśmy lato, nie mieliśmy żadnych problemów. Dzięki temu nie tylko Thomas Morgenstern, ale również Gregor Schlierenzauer czy Andreas Kofler są silni. W tym momencie skaczą bardzo dobrze. Myślę jednak, że to nie jest jeszcze wszystko, na co ich stać. Uważam, że najlepszy wiek dla skoczka narciarskiego to 25-26 lat.


Budując silną drużynę, trzeba zwracać uwagę na mnóstwo elementów. Jeśli trener nie jest wystarczająco uważny w tym, co robi, nagle może zostać z jednym tylko dobrym zawodnikiem. Trzeba pilnować, by cały zespół utrzymywał się na takim samym poziomie.


Moim zdaniem Gregor Schlierenzauer skacze na tym samym poziomie. Też radzi sobie dobrze, lecz obaj mają nad czym pracować. Skoki narciarskie są skomplikowane. Wpływ na rezultaty mają warunki, zachowanie innych zawodników. Na razie rywale popełniają więcej błędów i stąd takie wyniki.


Jesteśmy przygotowani na cały sezon. Uważam, że bez problemu dotrwa do jego końca. Wszyscy moi zawodnicy mają dość sił na całą zimę. Przed rozpoczęciem rywalizacji w Pucharze Świata oddaliśmy tylko kilkanaście skoków na śniegu. Zaczęliśmy trenować w zimowych warunkach zaledwie 4 dni przed pierwszymi zawodami. Wcześniej byliśmy w Egipcie, by pogrzać się z słońcu przed czekającymi nas ponurymi miesiącami.


Oczywiście. Każda skocznia ma swoją wielkość, punkt określany jako "hill size". Nawet jeśli odległość nie jest efektowna, lądowaniu za tym punktem towarzyszą ogromne przeciążenia. Dla zawodników zaczyna się to robić niebezpieczne. Już na początku zimy mamy problemy z mięśniami i stawami. Nie tylko my, inni też.


Ahonen znowu liczy się w stawce, norweski team ostro zaczął sezon, w Villach postraszył nas Andreas Kuettel. W każdej chwili do rywalizacji może włączyć Adam Małysz. Ale zaatakować może również ktoś z naszej drużyny, na przykład Schlierenzauer.


Mam naprawdę dużo pracy z moimi skoczkami, więc nie obserwuję konkurencji. Stać go na wiele, ale tak jak mówiłem, skoki są skomplikowane. Gdy nie wszystkie elementy układają się perfekcyjnie, nie tworzą całości, takie są efekty. Ale Małysz to supergwiazda, na pewno jeszcze w trakcie sezonu błyśnie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj