Kubacki w pierwszej serii skoczył 194,5 m i zajmował dopiero 15. miejsce. W drugiej serii uzyskał 230,5 m, dzięki czemu awansował o pięć pozycji.
Warunki też nie były wybitne, więc z tego co zostało trudno było lecieć. Uciągnąłem ile się dało. Ale ta druga seria była całkiem w porządku - wyznał 32-latek.
Sobotni konkurs wygrał Norweg Halvor Egner Granerud, który wyprzedził Kubackiego w generalnej klasyfikacji Pucharu Świata.
Konkurencja nie wybacza błędów. To oczywiste. Po turnieju Czterech Skoczni moim skokom czegoś brakowało. Przed lotami znaleźliśmy co. Nie jest to łatwe do wprowadzenia, ale pojedyncze skoki pokazują, że poprawiam się - wytłumaczył.
W niedzielę o godzinie 14.15 rozpocznie się drugi konkurs indywidualny w Bad Mitterndorf.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.