Dziennik Gazeta Prawana logo

Hubert Hurkacz: O porażce zadecydowały pojedyncze piłki

14 sierpnia 2021, 09:53
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Hubert Hurkacz podczas pojedynku z Daniiłem Miedwiediewem w ćwierćfinale turnieju ATP w Toronto
<p>Hubert Hurkacz podczas pojedynku z Daniiłem Miedwiediewem w ćwierćfinale turnieju ATP w Toronto</p>/PAP/EPA
Polski tenisista Hubert Hurkacz rozegrał świetny mecz, ale nie zdołał awansować do półfinału National Bank Open presented by Rogers w Toronto. Wrocławianin uległ w trzech setach 6:2, 6:7(6-8) 6:7(5-7) rozstawionemu z jedynką Rosjaninowi Daniiłowi Miedwiediewowi.

Po zaciętym, choć przegranym starciu z półfinalistą Igrzysk w Tokio Polak był zadowolony ze swej gry.

 - ocenił.

Turniej rozpoczął od 3 rundy

Dla Huberta Hurkacza był to już czwarty w karierze start w tym prestiżowym turnieju Masters 1000 znanym wcześniej jako Rogers Cup. W latach 2017-18 Polakowi nie udało się przebrnąć kwalifikacji, ale w 2019 wygrał dwa mecze w turnieju głównym (w tym z rozstawionym z "4" Stefanosem Tsitsipasem z Grecji) i odpadł w 1/16 po porażce z Francuzem Gaelem Monfilsem. Tym razem w pierwszej rundzie nasz zawodnik otrzymał "wolny los", a w drugiej rundzie miał zmierzyć się z Japończykiem Keiem Nishikorim.

 - zdradził Hurkacz.

Polak rozpoczął występy w stolicy Ontario od zmagań w trzeciej rundzie. Jego rywalem był 29-letni Gruzin Nikoloz Basilashvili i dla Hurkacza był to pierwszy w karierze mecz z tym przeciwnikiem. Nie było to porywające widowisko, ale na końcu to wrocławianin podniósł ręce w górę w geście zwycięstwa po triumfie 6:7(7) 6:4 6:4.

 - mówił na gorąco po tym spotkaniu Polak.

Najpierw łatwe zwycięstwo, potem przegrane tie-breaki

Jego rywalem w ćwierćfinale był Rosjanin Daniił Miedwiediew, który - pod nieobecność Novaka Djokovicia - otrzymał w turnieju najwyższe rozstawienie. Tego przeciwnika Hurkacz akurat dobrze pamiętał, bo to właśnie 25-letniego moskwianina niespodziewanie wyrzucił za burtę lipcowych zmagań na kortach Wimbledonu.

 - zapowiadał wrocławianin.

Kluczem do wygranej miała być szybka regeneracja, bo Rosjanin wygrał swój mecz w 1/8 z Australijczykiem Jamesem Duckworthem w niewiele ponad godzinę, a Hurkacz męczył się z Basilashvilim ponad 162 minuty. I w secie otwarcia - który trwał zaledwie 33 minuty i zakończył się wygraną Polaka 6:2 - wydawało się, że znów znalazł patent na wygrywanie z drugą obecnie rakietą świata.

 - tłumaczył najlepszy polski tenisista.

W drugim secie trwała szalenie zacięta walka o każdy punkt, ale minimalnie lepszy - choć dopiero po tie-breaku - okazał się być Rosjanin. Ta sama historia niestety powtórzyła się w secie trzecim, gdzie znowu obaj zawodnicy utrzymali swój serwis aż do trzynastego gema, który znów - być może dlatego, że był to piątek 13. - okazał się pechowy dla Hurkacza.

 - komplementował rywala Hurkacz.

Teraz turniej w Cincinnati

Hurkacz, który za udział w rywalizacji w Toronto zainkasuje 74 tys dol. i 180 punktów w rankingu ATP, bardzo cieszył się z powrotu kibiców na trybuny. Poza asami (23-9 na korzyść Miedwiediewa) i pojedynczymi piłkami w tie-breakach, Polak w niczym nie ustępował ćwierćfinaliście tegorocznego French Open oraz igrzysk w Tokio. Teraz przed Hurkaczem przeprowadzka do Cincinnati w stanie Ohio, gdzie za kilka dni rozpocznie się kolejny turniej rangi Masters 1000 Western & Southern Open. Polak też zagra tam po raz czwarty, ale jeszcze nigdy nie udało mu się przebrnąć pierwszej rundy.

 - podsumował.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj