- dodała Świątek.
Poprzednio w biało-czerwonych barwach wystąpiła w lutym 2019 jeszcze w meczach Fed Cup, który po reorganizacji zmienił nazwę na Billie Jean King Cup.
- przyznała pierwsza rakieta świata.
ocenił kapitan reprezentacji Dawid Celt.
Szczęśliwe losowanie Polek
Biało-czerwone prawo gry w decydującym etapie kwalifikacji wywalczyły rok temu. W Bytomiu, bez Świątek oraz Magdy Linette, zdołały pokonać Brazylijki 3:2. Tym razem wystąpią w najsilniejszym składzie - z liderką rankingu WTA Świątek oraz zajmującą w nim 58. miejsce Linette, która we wtorek wróciła z USA, gdzie w turnieju w Charleston po raz pierwszy w karierze triumfowała w grze podwójnej, a w singlu dotarła do ćwierćfinału. Trzecią z Polek sklasyfikowanych w czołowej setce (na 87. miejscu) jest Magdalena Fręch. W kadrze znalazły się też Maja Chwalińska (265 WTA) i najbardziej doświadczona Alicja Rosolska (59. w deblowym WTA), która w kadrze gra od 18 lat.
- podkreśliła Rosolska.
W listopadzie ubiegłego roku turniej finałowy w Pradze wygrały Rosjanki. Tytułu nie będą jednak bronić, bo z powodu rosyjskiej napaści militarnej na Ukrainę zostały wykluczone z rywalizacji. Z tego samego powodu wykluczona została Białoruś, której władze wspierają agresję. W efekcie w turnieju finałowym jest Belgia, której przyznano walkower w meczu z Białorusią.
Turniej finałowy, z udziałem 12 drużyn, odbędzie się w dniach 8-13 listopada w nieznanym jeszcze miejscu. Oprócz Belgii, pewne udziału w nim są również ubiegłoroczne finalistki - Szwajcarki, Australijki, które zastąpiły Rosjanki, a także Słowaczki - one pierwotnie miały grać baraż z Australią. Siedem drużyn wyłonią nadchodzące baraże. Polska, jako drużyna nierozstawiona, miała szczęście w losowaniu, bo Rumunia to najniżej sklasyfikowany zespół spośród rozstawionych.
Rywalki zagrają mocno osłabione
W dodatku rywalki w Radomiu pojawiły się bez byłej liderki światowego rankingu Simony Halep. Z różnych przyczyn zabrakło także czterech innych zawodniczek z najlepszej setki zestawienia: Sorany Cirstei (24 WTA), Eleny-Gabrieli Ruse (56), Jaqueline Cristian (70) i Any Bogdan (91). W efekcie liderką Rumunek będzie Irina-Camelia Begu (63 WTA). W kadrze są jeszcze Mihaela Buzarnescu (123), debiutująca w kadrze Andreea Prisacariu (200) i Andreea Mitu (103. w deblowym zestawieniu).
Rywalizacja rozpocznie się w piątek o godz. 13. Pierwszego dnia zostaną rozegrane dwa mecze singlowe. Po czwartkowym losowaniu wiadomo, że pierwsze na kort wyjdą Linette i Begu, a po nich Świątek i Buzarnescu. Sobota natomiast rozpocznie się od spotkania Świątek - Begu, następnie Linette zagra z Buzarnescu, a jeśli będzie remis, to odbędzie się jeszcze mecz deblowy. Dopuszczalne są jednak zmiany zawodniczek przez kapitanów reprezentacji.
zapewniła Linette.
dodała Świątek.
Mecz Polska - Rumunia będzie pierwszym międzynarodowym wydarzeniem w niedawno otwartym Radomskim Centrum Sportu, którego trybuny mogą pomieścić 5000 kibiców.