Clijsters jest m.in. triumfatorką czterech imprez wielkoszlemowych i byłą liderką światowego rankingu. Za swoje osiągnięcia została wpisana do tenisowej Galerii Sław.

Nie mogę się już doczekać na nowe wyzwania, jakie staną przede mną - napisała Belgijka na Instagramie.

Reklama

Długo o tym myślałam. Nadal lubię odbijać piłki. Trzy, cztery dni (treningów - PAP) w tygodniu wystarcza, żeby utrzymać rytm, ale na pewno nie na to, żeby wziąć udział w kolejnym turnieju. Gdybym miała grać na przykład w Australii, zabrałoby mi to trzy, cztery tygodnie. Na tym etapie życia rodzinnego to po prostu niemożliwe - tłumaczyła z kolei w rozmowie, zamieszczonej na stronie WTA.

Clijsters triumfowała w US Open po raz pierwszy w 2005 roku. W 2007 przerwała karierę, aby urodzić dziecko. Powróciła do rywalizacji dwa lata później i jako jedyna tenisistka w historii wygrała zawody wielkoszlemowe (US Open 2009) startując z "dziką kartą".

Rok później obroniła tytuł, a w 2011 wygrała także Australian Open. W 2012 ogłosiła, że nie będzie już grać zawodowo, i skupiła się na życiu rodzinnym w New Jersey. Jest żoną Briana Lyncha, z którym ma troje dzieci.

Ostatni oficjalny mecz Clijsters rozegrała w październiku ubiegłego roku, kiedy przegrała z Czeszką Kateriną Siniakovą w pierwszej rundzie turnieju WTA w Indian Wells.