Dziennik Gazeta Prawana logo

Hurkacz nie dał rady Tiafoe. Finał turnieju ATP w Stuttgarcie nie dla Polaka

17 czerwca 2023, 17:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Hubert Hurkacz
Hubert Hurkacz/Newspix
Hubert Hurkacz przegrał z Janem-Lennardem Struffem 6:3, 3:6, 3:6 i odpadł w półfinale turnieju ATP 250 na kortach trawiastych w Stuttgarcie. Niemiec w niedzielę zagra o tytuł z Amerykaninem Francesem Tiafoe.

26-letni wrocławianin, który zajmuje 14. miejsce w światowym rankingu, świetnie zaczął spotkanie z plasującym się 10 lokat niżej w tym zestawieniu zawodnikiem gospodarzy. Szybko objął prowadzenie 3:0, a jedno przełamanie serwisu Struffa wystarczyło do zwycięstwa w pierwszej partii 6:3.

Do połowy drugiej gra toczyła się zgodnie z regułą własnego podania, ale wtedy po raz pierwszy w tym pojedynku rozstawiony w Stuttgarcie z numerem czwartym Polak musiał bronić break pointa. Ta sztuka mu się nie udała, rywal wyszedł na 4:2 i później kontrolował przebieg seta. Wygrał 6:3.

W decydującej odsłonie, mimo ośmiu asów z 21 w całym meczu, Hurkaczowi serwis nie pomagał tak bardzo jak wcześniej, a Niemiec coraz więcej punktów zdobywał przy returnie. W trzecim gemie wykorzystał drugą okazję do przełamania, objął prowadzenie 2:1, za chwilę 3:1, co tylko do uskrzydliło. W dziewiątym gemie, przy serwisie Polaka, Struff wykorzystał trzeciego meczbola i zakończył spotkanie po 89 minutach gry.

Hurkacz nie osiągnął drugiego finału w bieżącym sezonie po tym, jak w lutym triumfował w halowej imprezie w Marsylii. Od poniedziałku będzie bronił tytułu w Halle, gdzie został rozstawiony z "szóstką". Jego pierwszym rywalem będzie jeden z kwalifikantów.

33-letni Struff, który ma za sobą całkiem udaną część sezonu na nawierzchni ziemnej, w niedzielę powalczy o pierwszy tytuł w karierze. Dwa dotychczasowe finały, w tym niedawno w Madrycie, przegrał.

Jego przeciwnikiem będzie Tiafoe. Rozstawiony z "trójką" Amerykanin pokonał w sobotę Węgra Martona Fucsovicsa 6:3, 7:6 (13-11), broniąc w drugiej partii sześć piłek setowych.

Od stanu 10-11 w tie-breaku wygrał trzy kolejne piłki, co pozwoliło mu zwyciężyć w całym spotkaniu.

Szalony mecz, szalony drugi set, po prostu cieszę się, że udało mi się awansować – powiedział 12. tenisista światowego rankingu.

Amerykanin po raz szósty zagra w finale turnieju ATP. Dotychczas dwukrotnie triumfował, w tym w kwietniu na "cegle" w Houston.

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraZłodzieje chcieli obrabować dom Yamala. Do próby włamania doszło po meczu z Francją »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj