Dziennik Gazeta Prawana logo

Świątek 7 godzin czekała, by wejść na kort. Mecz z Azarenką trwał tylko godzinę i 13 minut

18 lutego 2025, 17:56
[aktualizacja 18 lutego 2025, 18:08]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Iga Świątek aż siedem godzin czekała, by wejść na kort i zagrać z Wiktorią Azarenką
Iga Świątek aż siedem godzin czekała, by wejść na kort i zagrać z Wiktorią Azarenką/East News
Iga Świątek mecz z Wiktorią Azarenką miała rozpocząć około godz. 9.30. Z powodu padającego deszczu jego początek opóźnił się aż o siedem godzin. To nie wpłynęło na formę polskiej tenisistki. Wiceliderka rankingu WTA nie dała żadnych szans Białorusince pokonując ją 6:0, 6:2.

Świątek z Azarenką przegrała tylko raz

Białorusinka w pierwszej rundzie wyeliminowała Ukrainkę Anhelinę Kalininę, pokonując ją 2:6, 7:6 (7-4), 6:4. Natomiast Świątek, jako rozstawiona z numerem drugim miała "wolny los".

Z byłą liderką światowego rankingu Azarenką, notowaną obecnie na 34. miejscu na liście WTA, Świątek grała do tej pory czterokrotnie. Wygrała ich trzy ostatnie spotkania, przegrała tylko raz w 2020 roku w US Open. We wtorek Polka dopisała kolejne zwycięstwo.

Wiceliderka światowego rankingu jeszcze ani razu nie triumfowała w Dubaju. W zeszłym roku odpadła w półfinale, natomiast w 2023 roku przegrała w finale z Czeszką Barborą Krejcikovą 4:6, 2:6. Dziś pokonując Azarenkę awansowała do trzeciej rundy.

Świątek "rozjechała" Azarenkę

Mecz nie miał wielkiej historii i nie wywołał emocji. Świątek dominowała na korcie. Azarenka była kompletnie bezradna. W pierwszej partii wydawało się przez chwilę, że Białorusinka została w szatni. 23-letnia tenisistka z Raszyna grała dokładnie, cierpliwie i na granicy perfekcji. Jej przeciwniczka nie miała nic do powiedzenie. W efekcie po 27. minutach Świątek pierwszego seta wygrała bez straty gema.

W drugiej odsłonie przebieg gry nie uległ większej zmianie. Co prawda Azarenka zapisała na swoim koncie dwa wygrane gemy, ale bardziej one były wynikiem błędów Świątek niż dobrej postawy Białorusinki.

Linette i Fręch odpady w pierwszej rundzie

Z turniejem w Dubaju pożegnały się już pozostałe polskie tenisistki, które zostały wyeliminowane w pierwszej rundzie. Magda Linette w niedzielę poniosła porażkę z Ukrainką Dajaną Jastremską 3:6, 5:7, a w poniedziałek Magdalena Fręch uległa Rosjance Dianie Sznajder 2:6, 2:6.

W Dubaju nie brakuje niespodzianek. Z turnieju odpadły już też m.in. Jelena Ostapenko, Amanda Anisimova, Beatriz Haddad Maia i Ons Jabeur.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKucharski: W święta u Lewandowskiego przy stole musi być wojna polsko-polska »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj