Dziennik Gazeta Prawana logo

Zmarzlik "zaklepał" złoto, Madsenowi srebro zabierze tylko kataklizm

29 września 2022, 11:46
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Leon Madsen
<p>Leon Madsen</p>/Shutterstock
W ostatnim turnieju żużlowej Grand Prix, który w sobotę odbędzie się w Toruniu, zawodnikom pozostała walka o srebrny i brązowy medal. Najbliżej drugiego miejsca jest Duńczyk Leon Madsen, a o trzecie walczy aż sześciu zawodników. Złoto już wcześniej zapewnił sobie Bartosz Zmarzlik.

Polak wygrał dwa tygodnie temu zawody w szwedzkiej Malilli i ma w swoim dorobku 148 punktów. Nawet gdyby nie wystartował w Toruniu, to i tak po ostatnich zawodach cyklu świętowałby trzeci w karierze tytuł indywidualnego mistrza świata.

Dudek teoretycznie uprzywilejowany

Drugi po dziewięciu zawodach cyklu jest Madsen - 117 pkt. Tylko kataklizm mógłby pozbawić go podczas zawodów w grodzie Kopernika wicemistrzostwa świata. Wyprzedza on bowiem aż o 17 punktów Patryka Dudka. Zdecydowanie najciekawiej zapowiada się walka właśnie o trzecie miejsce, którego broni Polak — zawodnik miejscowego Apatora. Szanse na wdrapanie się na podium ma poza nim jeszcze pięciu zawodników. W tej grupie są Brytyjczycy Robert Lambert, Daniel Bewley i Tai Woffinden, którzy zajmują odpowiednio czwartą, piątą i ósmą pozycję, mając w dorobku 97, 93 i 88 punktów. Przed polską publicznością o brąz powalczyć będzie chciał także drugi z biało-czerwonych Maciej Janowski. Zajmuje on razem ze Szwedem Fredrikiem Lindgrenem szóstą lokatę. Obaj zgromadzili dotychczas po 92 "oczka".

Teoretycznie na uprzywilejowanej pozycji jest Dudek, wicemistrz świata z 2017 roku. Po pierwsze, ma delikatną przewagę nad rywalami, a po drugie będzie jechał na torze swojego klubu. Problem w tym, że Dudek w GP startował w tym roku bardzo dobrze, czego jednak nie można powiedzieć o wielu występach w barwach toruńskiego Apatora. Zdecydowanie lepiej w ostatnich tygodniach prezentował się m.in. jego klubowy kolega Lambert i to między tymi zawodnikami może ostatecznie dojść do bezpośredniej walki o brąz.

Feta na Motoarenie

Przed swoją publicznością bez wątpienia wygrać będzie chciał także będący w tym roku w rewelacyjnej formie Zmarzlik. 27-letni Polak indywidualnym mistrzem świata był już w 2019 i 2020 roku, a w ubiegłym sezonie przegrał tylko z Rosjaninem Artiomem Łagutą. Ponadto wywalczył srebrny medal w 2018 roku i brązowy w 2016. To bez wątpienia najbardziej utytułowany zawodnik czarnego sportu ostatnich lat, a także najbardziej utytułowany polski żużlowiec w historii. Przed nim indywidualnymi mistrzami świata byli tylko Jerzy Szczakiel (1973) i Tomasz Gollob (2010).

Pewne jest, że na Motoarenie szczelnie wypełnionej przez polskich kibiców będzie w sobotę feta. Otwarte zostaje pytanie, czy fani żużla będą świętowali "tylko" złoto Zmarzlika, czy dwa miejsca na podium polskich zawodników.

Autor: Tomasz Więcławski

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj