Dziennik Gazeta Prawana logo

Po zamachu piłkarze Togo zrezygnowali z gry

11 stycznia 2010, 21:58
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
A mogło być tak pięknie... Pierwsze mecze Pucharu Narodów Afryki przyniosły nam wszystko, za co ceniony jest futbol z Czarnego Lądu - bramki, piękne akcje, spontaniczną radość i niespodziewane wyniki. To może się jednak okazać za mało, aby zapomnieć o tragedii, która spotkała piłkarzy z Togo.

Strach paraliżuje głównie piłkarzy drużyn grupy B, którym przyszło występować w Kabindzie - stolicy enklawy, w której rebelianci walczą z armią Angoli. Reprezentacja Togo wróciła wczoraj do kraju, zgodnie z zaleceniami rządu swojego kraju. Na lotnisku w Lome witały ich setki szlochających kibiców, którzy jeszcze długo będą pamiętać o tragedii, do której doszło w piątek, kiedy w zamachu na autokar Togijczyków zginęły trzy osoby. Piłkarze przylecieli do kraju samolotem wysłanym przez premiera Gilberta Houngbo.

"Wróciliśmy, aby opłakiwać śmierć naszych przyjaciół" - powiedział kapitan Togo Emmanuel Adebayor. Razem z kolegami długo zastanawiał się, czy wycofać się z turnieju, czy grać dalej. W końcu piłkarze posłuchali władz swojego kraju. CAF (Afrykańska Federacja Piłkarska) nie chce, żeby Togo wróciło do udziału w turnieju, o co usilnie zabiegali działacze sportowi z tego kraju.

Niemal wszystkie drużyny biorące udział w PNA zwróciły się do organizatorów o dodatkową ochronę. Na ulice angolskich miast wyszły uzbrojone oddziały wojska. Mimo gwarancji bezpieczeństwa grupowi rywale Togo - Wybrzeże Kości Słoniowej - planują wycofanie się z turnieju. Didier Drogba po zamachu długo rozmawiał z piłkarzami z Togo. Kapitan WKS zastanawia się, czy nie wrócić natychmiast do Anglii.

"Droga powiedział, że czuje się zdruzgotany psychicznie" - relacjonował pomocnik Togo i francuskiego Grenoble Alaixys Romao.

Rebelianci z Kabindy zapowiadają kolejne ataki podczas PNA. "Na wojnie wszystko może się zdarzyć, to jest dopiero początek" - powiedział samozwańczy przywódca buntowników Rodrigues Mingas.

Policja angolska zatrzymała w prowincji Kabinda dwie osoby związane z napadem. Podejrzani próbowali przekroczyć granicę z Demokratyczną Republiką Kongo. W ataku na piłkarzy Togo brało udział podobno pięciu napastników z Frakcji Zbrojnej Frontu Wyzwolenia Kabindy.

Przedstawiciele komitetu organizacyjnego mistrzostw świata w RPA zabrali głos w sprawie zamachu na zawodników z Togo.

"Prosimy nie generalizować i nie pytać nas o bezpieczeństwo podczas mundialu" - powiedział szef komitetu organizacyjnego Kirsten Nematandani. "Ludzie myślą, że to samo, co się stało w Angoli, ma się też stać w RPA. Jesteśmy w stu procentach gotowi, żeby zapewnić bezpieczeństwo wszystkim ekipom, które przyjadą do nas na mistrzostwa.

Grupa B mimo gróźb i zagrożeń rozpoczęła wczoraj rozgrywki. Ghana zagrała z Burkiną Faso z byłym piłkarzem Legii Moussą Ouattarą w składzie. Wcześniej rozgrywki rozpoczęły zespoły grupy A. Na inaugurację turnieju w Luandzie doszło do fascynującego meczu. Gospodarze mistrzostw podejmowali Mali. Angola do 79. min prowadziła 4:0 i wydawało się, że turniej rozpocznie od efektownego zwycięstwa. Piłkarze z Mali dokonali jednak nieprawdopodobnego wyczynu - w kilkanaście minut strzelili cztery gole i mecz zakończył się remisem 4:4. Do dużej niespodzianki doszło też wczoraj. Finalista mistrzostw świata Algieria przegrała wysoko z niedocenianym Malawi 0:3.

"Wierzę w Afrykę i mam nadzieję, że nic złego nie wydarzy się już w czasie PNA ani w czasie mistrzostw świata. FIFA cały czas będzie wspierać Afrykę, bo to przecież kontynent, na którym urodziło się wielu wybitnych piłkarzy" - napisał prezydent FIFA Sepp Blatter w liście do swojego zastępcy, szefa CAF - Issy Hayatou.


p

Michał Listkiewicz Były prezes PZPN jest pewny, że podczas mistrzostw świata piłkarze będą chronieni lepiej niż w Angoli

Z tego, co wiem, to na jednego uczestnika mistrzostw będzie tam przypadać po dwóch bodyguardów. I nie dotyczy to tylko piłkarzy i ich ekip. Chronieni będą wszyscy - sędziowie, oficjele, dziennikarze. Wszyscy oprócz niestety kibiców. Ale o nich też się bym nie martwił, gdyby tylko była pewność, że będą przestrzegać wszystkich zaleceń organizatorów. Jak ktoś nie będzie wychodzić z hotelu, to nic mu nie będzie grozić.

Oczywiście, że nie, ale coś za coś. Nie ma wyjścia, trzeba zachować środki ostrożności. Nie można skreślić Afryki i tamtejszych kibiców. Im też się coś należy. Dajmy im szansę. W Azji też dochodzi do zamachów, że nie przypomnę już WTC i Madrytu. To jest choroba współczesnego świata. Gdyby ekipa Togo słuchała zaleceń organizatorów Pucharu Narodów Afryki, to do żadnej tragedii by nie doszło. Wszystkie ekipy miały przylecieć do Angoli samolotami. Lotniska są w stu procentach zabezpieczone. Togo zlekceważyło ten nakaz i przyjechało autokarem. Rebelianci gdzieś się o tym dowiedzieli i zaatakowali. Dla nich to jest okazja, żeby o ich żądaniach dowiedział się cały świat. Atak na ekipę sportowców to taka sama tragedia jak morderstwo na turystach, ale oddźwięk w świecie jest zdecydowania większy.

Byłem miesiąc w Nigerii. Tam od razu dowiedziałem się, że jak nie będę stosować się do różnego rodzaju zakazów, to może dojść do tragedii. Miałem dwumetrowego, wielkiego jak szafa uzbrojonego ochroniarza i z nim czułem się bezpiecznie. Nie mogłem jednak nic zwiedzić, pojechać na safari, pospacerować po mieście, iść na bazar. Nie wolno i koniec. Miesiąc siedziałem w hotelu. Sędziowie, którzy trenowali tam przy okazji mistrzostw świata juniorów do lat 17, byli pod ochroną 24 godziny na dobę. Wszędzie jeździliśmy z eskortą. Nigeria podeszła do organizacji tej imprezy bardzo poważnie. Takie były bowiem wymagania FIFA. Puchar Narodów Afryki jest organizowany przez CAF. Mistrzostwa świata w RPA - przez FIFA. Normy bezpieczeństwa w światowej federacji są dużo wyższe.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj