Dziennik Gazeta Prawana logo

"To dobry czas dla polskiego szczypiorniaka"

20 stycznia 2010, 22:13
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Chodzi o to, by naszą dyscyplinę wypromować bardziej wśród młodzieży szkolnej. Naturalnie, to dobrze dla zespołu, że pojawiają się nowe osoby. I oby było ich coraz więcej i więcej. Ale dla nas najważniejsze jest, by zainteresować piłką ręczną całą Polskę - mówi Damian Wleklak, który nie pojechał na mistrzostwa Europy z powodu kontuzji ręki.


: Tomek to niezwykle utalentowany piłkarz. Zaimponował mi. Mimo niewielkiego doświadczenia, bo jest to tak naprawdę pierwsza tak poważna impreza, w której bierze udział (Rosiński otrzymał powołanie na mistrzostwa świata w Chorwacji, ale jako rezerwowy - red.), wziął na siebie ciężar rozgrywania piłek w najtrudniejszych momentach, gdy innym nie wychodziło. To jest nie lada umiejętność.


Tomek na razie powinien skupić się na rozwoju kariery i zdobywaniu doświadczenia. A spekulacje na temat tego, czy będzie gwiazdą, czy nie, pozostawiam mediom i dziennikarzom. Dla Tomka jest obecnie najważniejsza gra w reprezentacji i wywalczenie sobie miejsca w wyjściowej siódemce.


Nie. Takie osoby, jak Tomek Rosiński, Patryk Kuchczyński, czy Michał Jurecki, w kadrze albo w jej zapleczu są od jakiegoś czasu. A nam chodzi o to, by naszą dyscyplinę wypromować bardziej wśród młodzieży szkolnej. Naturalnie, to dobrze dla zespołu, że pojawiają się nowe osoby. I oby było ich coraz więcej i więcej. Ale dla nas najważniejsze jest, by zainteresować piłką ręczną całą Polskę.


To nie jest takie proste. Bogdan nie może bowiem oprzeć się wyłącznie na młodych i perspektywicznych zawodnikach. On potrzebuje przecież mocnego zespołu, by grać w Lidze Mistrzów, a tam nie zawsze jest miejsce na eksperymenty. Moim zdaniem nie jest dobrze, gdy obowiązkiem szkolenia młodzieży i wyszukiwania talentów obarcza się wyłącznie jeden zespół w ekstraklasie. Nie można bowiem dopuścić, by w polskiej lidze powtórzył się scenariusz z rozgrywek rosyjskich, gdzie dominuje jeden klub, a reszta stanowi tylko tło. Jeśli chcemy, by w Polsce pojawiało się wielu nowych zawodników, choćby tak jak to jest w siatkówce, to w ekstraklasie musi być cztery, a może i pięć równorzędnych zespołów. Ostatnie kontrakty, m.in. z PGNiG, czy sukcesy Vive w Lidze Mistrzów pokazują, że właśnie teraz jest najlepszy czas dla polskiego szczypiorniaka. Jest zainteresowanie sponsorów, telewizji i kibiców. To jest ogromna szansa dla tej dyscypliny, której nie wolno nam zaprzepaścić. W przeciwnym razie za kilka lat mogą wszyscy w Polsce o naszej dyscyplinie zapomnieć.

czytaj dalej


To były pierwsze spotkania i nie przywiązywałbym do tych wyników zbytniej uwagi. Tak naprawdę na takiej imprezie szczyt formy osiąga się po kilku spotkaniach.


Są bardzo zmotywowani i widać, że gra przynosi im mnóstwo radości. Trener Wenta przygotował chłopaków bardzo dobrze taktycznie. Jeśli ich dyspozycja będzie rosła z meczu na mecz, będzie dużo radości.


Rehabilitacja odbywa się zgodnie z planem. Najgorsze były te dni zaraz po zabiegu, gdy ból był tak wielki, że nie pomagało nawet wzięcie kilku tabletek przeciwbólowych. Według wstępnych opinii lekarzy do gry wrócę dopiero za jakieś cztery, a może pięć miesięcy. Ale jeśli się da, to chciałbym wrócić znacznie wcześniej.


Na pewno jak najszybciej, jeśli tylko będę jeszcze potrzebny.

*Damian Wleklak, środkowy reprezentacji Polski, medalista mistrzostw świata 2007 i 2009. Z mistrzostw Europy wykluczyła go kontuzja ręki. Gra w Bundeslidze w zespole Minden

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj