Dziennik Gazeta Prawana logo

Vuković: Byłem poza układem i cieszę się z tego

9 grudnia 2008, 00:05
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Vuković: Byłem poza układem i cieszę się z tego
Inne
"Mam nadzieję, że nikt związany z Legią nie będzie posądzany o udział w procederze korupcyjnym, ale stuprocentową pewność mogę mieć tylko w stosunku do siebie" - mówi DZIENNIKOWI Aleksandar Vuković, który po sześciu latach gry w Legii żegna się z warszawskim klubem.


Aleksandar Vuković: Staram się podchodzić do tego pozytywnie. Zawsze będę emocjonalnie związany z Legią. Nie muszę zaglądać w statystyki, żeby stwierdzić, że to najlepszy i najwspanialszy polski klub. Jestem dumny, że mogłem grać w nim przez tyle lat i zawsze chętnie będę tu wracał.


Nic z tych rzeczy. W tej chwili nie ma żadnego klubu, z którym byłbym dogadany. Prowadzę negocjacje z kilkoma drużynami i szukam pracodawcy. To chyba normalne, w końcu nie zamierzam w styczniu zostać na lodzie. Na razie jadę do Belgradu, a potem do rodzinnej Banja Luki. Pójdę grać tam, gdzie dadzą mi więcej.

>>>Vukovic odchodzi z Legii


Tym razem nie będę niczego żałował, nawet jeśli znowu wyjadę do Grecji i spadnę z moim nowym klubem do trzeciej ligi. Kilka lat temu kierowałem się innymi zasadami. Powinienem był zostać w Warszawie i wyjechać za granicę trochę później. Z kolei teraz chciałem dograć w Legii do końca swojej przygody z piłką. Okazało się to niemożliwe, więc zdałem sobie sprawę, że muszę odejść.


To było w ostatnim tygodniu września. Spotkałem się z panem Walterem i poprosiłem o wcześniejsze rozwiązanie umowy. Jestem mu wdzięczny, że nie robił żadnych problemów. Pamiętam, że powiedział mi: jeśli zmienisz zdanie, drzwi zawsze są otwarte. Poczułem się wtedy doceniony.


W pewnym momencie wielu ludzi zaczęło mnie namawiać na zmianę decyzji. Gdybym czuł, że sprawa jest tego warta, może zostałbym w Legii. Po rozmowie z trenerem Urbanem, jaką przeprowadziliśmy przed sezonem, postanowiłem jednak oddać opaskę kapitańską i odejść. Nie odpowiadało mi stanowisko klubu: zostań do końca sezonu, a potem może porozmawiamy.


Przed meczem z Bełchatowem działacze chcieli wręczyć mi kwiaty i odpowiednio pożegnać. Zrezygnowałem z tego, bo zależało mi na zwycięstwie nad GKS, a nie żadnych uroczystościach.


Mam swoje przemyślenia na ten temat, ale jeśli je przedstawię, mogą pojawić się zarzuty, że brakuje mi obiektywizmu. To wszystko na ten temat.


Oczywiście. Nawet wczoraj rano chwilę rozmawialiśmy. Nie mam mu absolutnie nic do zarzucenia. Gdyby postąpił wobec mnie nieuczciwie, na pewno bym o tym głośno powiedział. Myślę nawet, że Trzeciakowi zależało, żebym został w Legii. Pewnych rzeczy po prostu nie da się przeskoczyć.

>>>Legia jest wielka, ale jej działecze mali


Najważniejszym trenerem był dla mnie Dragomir Okuka, który ściągnął mnie do Legii i bezsprzecznie na mnie stawiał. Kolejnych trenerów po wyjeździe z Polski będę wspominał raczej pozytywnie.


Kiedy zobaczyłem go w telewizji skutego kajdankami to był dla mnie prawdziwy szok. Myślę jednak, że trener Wdowczyk miał trochę pecha. Nie sądzę, żeby był najczarniejszą owcą w polskiej piłce. W pewnym momencie w tym środowisku zaczął dominować korupcyjny układ. Cieszę się, że przez cały czas byłem poza nim, a handlowanie meczami nie było w moich czasach takie powszechne.


Mam nadzieję, że nikt związany z Legią nie będzie miał takich problemów, ale stuprocentową pewność mogę mieć tylko w stosunku do siebie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj