Dziennik Gazeta Prawana logo

To już ostatnie starty legendarnego Lance'a Armstronga

15 stycznia 2011, 15:43
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
To już ostatnie starty legendarnego Lance'a Armstronga
AP
Słynny amerykański kolarz Lance Armstrong jest już na ostatniej prostej. W niedzielę pojedzie w kryterium w Adelajdzie, a od wtorku - w wyścigu Tour Down Under w południowej Australii.

Będzie to jego ostatni w karierze start poza Ameryką. Na kolejny Tour de France, który wygrał siedem razy z rzędu (1999-2005), już się nie wybiera.

W 2009 roku właśnie w Australii Armstrong wrócił do kolarstwa po trzyipółletniej przerwie, nie kryjąc, że jego celem jest ósme zwycięstwo w "Wielkiej Pętli". Zajął w niej trzecie miejsce; w ubiegłym roku w Alpach przeżywał ciężki kryzys i do Paryża dojechał dopiero na 23. pozycji.

"Sądziłem, że stać mnie jeszcze na jedno zwycięstwo, naprawdę tak myślałem. Jednak wyścig był inny niż oczekiwałem. Nie zamierzam nikogo przepraszać, zrobiłem wszystko co mogłem. Niczego nie żałuję, absolutnie niczego" - podkreślił 39-letni Armstrong na konferencji prasowej w Adelajdzie.

Teksańczyk był też pytany o prowadzone przeciwko niemu śledztwo dotyczące podejrzeń o stosowanie dopingu. "Nigdy nie zmąciło to mojego snu. Nie ma to najmniejszego wpływu na moje życie. Zero. Jeśli próbowałbyś coś ukryć, nie mógłbyś tego robić przez dziesięć lat. Nikt nie jest aż tak cwany" - odpowiedział.

Śledztwo wszczęto wiosną 2010 roku na wniosek byłego kolarza i partnera Armstronga z kilku zespołów - Floyda Landisa, który przyznał się do korzystania z zabronionych środków i oskarżył o to samo słynnego rodaka.

Jeśli Armstrong będzie uznany winnym, może zostać oskarżony o oszustwo przez amerykańską pocztę (US Postal Service), która przez wiele lat sponsorowała jego grupę kolarską.

We Francji do dziś są przechowywane próbki krwi i moczu siedmiokrotnego triumfatora Tour de France. Te, które pobrano podczas pierwszej zwycięskiej "Wielkiej Pętli" Amerykanina w 1999 roku, miały zawierać ślady erytropoetyny (EPO). Informował o tym dziennik "L'Equipe" w 2005 roku. Armstrong zawsze stanowczo odpierał oskarżenia o doping.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj