Dziennik Gazeta Prawana logo

Protesty nad zniczem olimpijskim

24 marca 2008, 11:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To miał być uroczysty wstęp do igrzysk w Pekinie. Jednak zamiast świętować zapalenie znicza olimpijskiego, świat obiegła wieść o proteście przeciwko łamaniu praw człowieka w Tybecie. W greckiej Olimpii, gdzie zgodnie z tradycją rozpala się olimpijski ogień, kilka osób popsuło szyki chińskiej delegacji.

Ceremonię zapalenia pochodni zakłóciły cztery osoby, protestujące przeciwko łamaniu praw człowieka w Tybecie. Wszystko wydarzyło się w czasie przemówienia Lieu Qi, prezydenta komitetu organizacyjnego igrzysk w Pekinie. Policja zatrzymała protestujących.

Mimo to olimpijski znicz zapłonął. Zgodnie z tradycją, rozpalono go w starożytnej Olimpii. Przez najbliższe pięć miesięcy będzie odwiedział różne miejsca, aż trafi do Pekinu, gdzie już 8 sierpnia rozpoczną się XXIX Igrzyska Olimpijskie. Tradycja zapalania ognia sięga Igrzysk w Amsterdamie w 1928 roku, a pierwszy raz płomień przeniesiono w sztafecie w 1936 roku.

Ceremonia zapalenia olimpijskiego znicza tradycyjnie odbyła się w ruinach świątyni Hery w antycznej Olimpii na Peloponezie. Ogień rozpaliła - przy pomocy promieni słonecznych - grecka aktorka wcielająca się w rolę Hery.

Pierwszym uczestnikiem sztafety z pochodnią będzie mistrz olimpijski z 2004 roku w teakwondo Grek Alexandros Nikolaidis. W sumie w sztafecie pobiegną 604 osoby, które będą nieść znicz przez 1524 km.

Na trasie olimpijskiej sztafety będzie też anektowany w 1949 roku przez Chiny Tybet, który do dzisiaj stara się o niepodległość. Tam ogień wniesiony będzie na najwyższy szczyt ziemi Mont Everest (to wydarzenie ma być transmitowane na cały świat).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj