– podkreślił Dujszebajew.
Przed decydującym spotkaniem trzy drużyny w grupie A mają po 19 punktów. Zaplanowany na czwartek mecz Paris Saint-Germain z MOL-Pickiem Szeged nie odbędzie się z powodu zakażenia koronawirusem w węgierskiej ekipie. Europejska federacja (EHF) zweryfikowała ten pojedynek jako walkower dla mistrzów Francji. Dlatego starcie z niemiecką drużyną ma ogromnie znaczenie. Jeśli kielczanie wygrają, zajmą pierwsze miejsce w grupie, remis oznaczać będzie drugą lokatę, a porażka spadek na trzecią. A to będzie miało znaczenie w dalszej części rozgrywek, które toczyć się będą w systemie pucharowym.
Mecz premia
– powiedział prawoskrzydłowy kielczan Arkadiusz Moryto.
– zaznaczył trener Łomży Vive, który odniósł się też do nierozegranych spotkań w lidze Mistrzów, zweryfikowanych przez EHF na walkowery dla jednej z drużyn.
– powiedział kirgiski szkoleniowiec, który dodał, że jego zespół czeka w czwartek bardzo trudne zadanie.
Inteligentni, szybcy, skuteczni
– komplementował najbliższego przeciwnika Dujszebajew, który wskazał najmocniejsze punkty ekipy z Flensburga.
W bardzo wysokiej formie jest Jim Gottfridsson. Gra na niesamowitym poziomie. Jest dyrygentem tej orkiestry. W bramce świetnie spisuje się Benjamin Buric. Jest też kołowy Johannes Golla. Jest młody, ale już znany. Mają znakomitych zawodników na pozostałych pozycjach. Najlepszych z najlepszych – chwalił niemiecką drużynę szkoleniowiec.
Ekipę z Flensburga mało kto zna tak dobrze jak Andreas Wolff. Niemiecki bramkarz, jeszcze w barwach THW Kiel, wielokrotnie rywalizował z podopiecznymi trenera Maika Machulli.
– podkreślił kapitan Łomży Vive.
Wiemy, że musimy unikać głupich strat. Najważniejsze to zagrać rozważnie w ataku i mocno w obronie. To da nam zwycięstwo – dodał Moryto.
Czwartkowe spotkanie rozpocznie się w kieleckiej Hali Legionów o godz. 18.45.