Dziennik Gazeta Prawana logo

Zobacz radość Adamka po walce

12 grudnia 2008, 09:23
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Trzy razy posyłał rywala na deski, a i tak jeden z sędziów nie przyznał mu zwycięstwa. W niczym nie zmienia to jednak faktu, że Tomasz Adamek został nowym mistrzem świata federacji IBF w wadze junior ciężkiej. Zobacz, co Polak powiedział chwilę po ogłoszeniu werdyktu.

"Po pierwszym nokdaunie wiedziałem, że zraniłem Cunninghama. To nieustępliwy rywal, ale nie poradził sobie z moim stylem boksowania. Okazał się dla niego za trudny" - powiedział Adamek, który wcześniej był czempionem WBC w kategorii półciężkiej.

>>>Zobacz wywiad z Adamkiem

Przełomowa była czwarta runda. Cunningham - jak wyliczyli statystycy - zadał w niej 21 ciosów z rzędu, a polski pięściarz był w opałach. Ale Adamek przezwyciężył kryzys, a co więcej znów posadził przeciwnika z Filadelfii na deskach. Do gongu brakowało wówczas 15,8 s.

"Myślałem, że w tym starciu już mam Adamka i go znokautuję, jednak to on znów mnie <posadził>. To kosztowało mnie porażkę. Taki jest boks" - przyznał Cunningham.

Trzecie liczenie Amerykanina miało miejsce w ósmej odsłonie. Nokdauny sprawiły, że Cunningham stracił trzy punkty, a co za tym idzie zwycięstwo. Punktacja sędziów wcale nie była jednogłośna - dwóch opowiedziało się za Adamkiem, zaś jeden przyznał wygraną Cunninghamowi, co spotkało się z głośnymi protestami wielu polskich kibiców zgromadzonych w hali w Newark.

Przed ostatnią rundą trener Adamka - Andrzej Gmitruk pytał swego podopiecznego: "Dasz radę?". Odpowiedź nowego mistrza świata był krótka: "Tak". Mimo ogromnego zmęczenia, wręcz wyczerpania, Adamek zasłużenie triumfował. Za wywalczenie tytułu otrzyma około 100 tysięcy dolarów, zaś pokonany ponad dwa razy więcej (proporcje w honorariach wynoszą 65 do 35 procent na korzyść pięściarza, który wnosi pas do ringu).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj