Walka Szeremety (21-0, 5 KO) z broniącym tytułu Gołowkinem (40-1-1, 35 KO) była już kilka razy przekładana. Prawdopodobnie z powodu koronawirusa nie dojdzie do niej także 6 czerwca w Inglewood w Kalifornii.
- powiedział PAP białostoczanin.
Podopieczny trenera Fiodora Łapina ma już za sobą obóz w Hiszpanii. W czasie pandemii koronawirusa zdany jest na siebie, ćwicząc w mieszkaniu w stolicy Podlasia.
– przyznał były mistrz Europy kategorii średniej.
W środowisku pięściarskim nie brakuje opinii, że po ustabilizowaniu się sytuacji z koronawirusem Gołowkin może zdecydować się na walkę z Meksykaninem Saulem Alvarezem. Ten pojedynek też już był przekładany. Pierwotnie to jednak Polak miał być pierwszym tegorocznym przeciwnikiem Kazacha.
– uważa Szeremeta.
W trakcie sezonu 30-letni zawodnik trenuje w Warszawie, jeździe na zgrupowaniu i dość rzadko bywa w domu. Teraz odrabia rodzinne zaległości.
- zaznaczył.
W przeszłości o mistrzostwo świata kategorii średniej boksowało dwóch Polaków - Grzegorz Proksa, który przegrał z Gołowkinem w 2012 roku, i Maciej Sulęcki, który uległ Amerykaninowi Demetriusowi Andrade w 2019. Gołowkin pokonał także Daniela Urbańskiego w pojedynku rankingowym w 2006 roku.