Od samego początku większą presję wywierał Ormianin. W pierwszej rundzie udało mu się sprowadzić Polaka do parteru, był też aktywniejszy w stójce. Kolejna wyglądała podobnie. Przełamanie przyszło w czwartej rundzie, która była najlepsza w wykonaniu Gamrota. Popularny "Gamer" znalazł się co prawda na deskach, ale w dalszej fazie pojedynku to on obalał, zachodził za plecy i narzucał presję. Na twarzy Carukjana pojawiło się rozcięcie pod lewym okiem.

Reklama

Gamrot lepiej znosił trudy pojedynku. Starcie zakończyło się świetną akcją zapaśniczą Polaka, co podkreśliło jego przewagę.

Decyzja sędziów była jednogłośna; wszyscy trzej punktowali tę walkę w stosunku 48-47 na korzyść Gamrota. Polak oszalał z radości.

To czwarta z rzędu wygrana walka Gamrota. Polak wykonał kolejny krok w kierunku pojedynku o tytuł mistrzowski w kategorii lekkiej.