Pojedynek, którego stawką był status oficjalnego pretendenta do tytułu mistrza świata IBF wagi junior ciężkiej, był zakontraktowany na 12 rund i tyle trwał. Australijczyk zaczął mocno, jednak Masternak kontrolował walkę i już w 7. rundzie doprowadził do tego, że Whateley był liczony. Mocno pokiereszowany rywal słabł z minuty na minutę i z powodu solidnie podbitego oka przeszedł nawet konsultacje lekarską.
Masternak jako zwycięzca sobotniej walki zmierzy się o czempionat globu i pas federacji IBF z Australijczykiem Jai Opetaią (22-0, 17 KO). Do pojedynku ma dojść za kilka miesięcy.
- cieszył się 35-letni były mistrz Europy.
W poprzedzających walkę wieczoru pojedynkach na ringu zbudowanym w Centrum Kongresowym "Gerlach" w kompleksie Nosalowy Dwór Resort & SPA, przez nokaut wygrali m.in:
Adam Balski (17-2,10 KO), który z zakontraktowanej na sześć rund walce już w pierwszej pokonał Słowaka Nicolasa Holcapfela (12-10, 10 KO), oraz Kolumbijczyk Leonard Carillo (16-4, 15 KO), który w drugiej z ośmiu rund powalił na deski niepokonanego dotychczas Mateusza Tryca (14-1, 7 KO).
Autor: Joanna Chmiel
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.