Jan Błachowicz walczył jak lew, ale sędziowie uznali, że zwycięstwo należy się rywalowi. Polak nie zgadza się z tym i czuje się oszukany. "Banda złodziei, okradli mnie" - stwierdził nasz fighter.
Na gali UFC 291 przeciwnikiem Błachowicza był Alex Pereira. Stawką pojedynku była przepustka do pojedynku o pas w kategorii półciężkiej. Dzięki niejednogłośnej decyzji arbitrów stanie do niego Brazylijczyk.
Błachowicz miał odmienne zdanie do sędziów. Moje odczucia na gorąco? Wygrałem. Tak czułem, tak i jak mój narożnik oraz hala w Salt Lake City. Ale co mam teraz zrobić? Rzucać mięsem? To już nic nie da - powiedział Polak tuż po walce na antenie Polsat Sport.
Bardziej dosadnie na temat werdyktu sędziowskiego nasz zawodnik wypowiedział się w mediach społecznościowych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|