Dziennik Gazeta Prawana logo

Grają fair? Rywale Kubicy obeszli przepisy

31 marca 2010, 10:03
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Adrian Newey to największy skarb Red Bulla. Jeśli szef McLarena Martin Whitmarsh ma rację, inżynier Czerwonych Byków zapewnił swoim bolidom wielką przewagę. Zdaniem rywali, Red Bull może regulować wysokość zawieszenia między kwalifikacjami a wyścigiem - czyli gdy jest to zabronione.

W tym sezonie, gdy wprowadzono zakaz tankowania podczas wyścigu, różnica między wagą bolidu w kwalifikacjach (przejeżdżanych z jak najmniejszą ilością paliwa) a startem rywalizacji wynosi nawet 160 kilogramów. To oznacza, że na czasówki zespoły muszą zawieszać swoje bolidy wyżej, aby następnego dnia, obciążone paliwem, nie dobijały podłogą do nawierzchni.

Tymczasem Whitmarsh w Australii zasugerował, że Red Bull oraz kilka innych teamów jeździ w kwalifikacjach znacznie niżej niż powinny. W jaki sposób Red Bull mógłby obejść przepisy? Jednym z pomysłów jest regulowanie ciśnienia gazu w amortyzatorach. Niższe zawieszenie to lepsza aerodynamika, a więc lepsze czasy. A w dwóch pierwszych wyścigach Red Bulle były w kwalifikacjach bardzo szybkie. W obu Grand Prix Sebastian Vettel wywalczy ł pole position, a w Australii w pierwszej linii stanął obok niego kolega z zespołu Mark Webber.

Rywale chcieliby wyjaśnienia przez FIA kwestii zawieszenia. - Myślę, że chcąc być fair w stosunku do Red Bulla, trzeba to rozwiązać - mówi szef Mercedesa Ross Brawn. - Gdyby kilka miesięcy temu przyszli do mnie inżynierowie i powiedzieli, że musimy coś takiego zaprojektować, odpowiedziałbym, że nie wydaje mi się to zgodne z przepisami - mówi Whitmarsh. - Jeśli jednak taki system jest legalny, musimy go mieć jak najszybciej - dodaje szef McLarena.

p

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj