Neuville o 18,8 s wyprzedza Japończyka Takamoto Katsutę (Toyota Yaris WRC) i o 55,8 s partnera z zespołu, Estończyka Ott Tanaka (Hyundai I20 WRC).

Reklama

Na trasie panują bardzo trudne warunki, nawierzchnia odcinków specjalnych jest zniszczona, załogi jadą momentami w głębokich koleinach, kilku kierowców przebiło opony. Aż dwie przebił Neuville, jednego kapcia złapał Tanak.

Pech faworyta

Ogromnego pecha miał Fin Kalle Rovanpera (Toyota Yaris WRC), który walczył o pozycję lidera. Na jednym z ostatnich odcinków specjalnych jego samochód ugrzązł w sypkim piasku (tzw. fesz-fesz) i Fin, uważany za jednego z głównych kandydatów do zwycięstwa, etapu nie ukończył.

Na fesz-fesz narzekał też obrońca tytułu Francuz Sebastien Ogier (Toyota Yaris), który jest czwarty ze stratą prawie dwóch minut do lidera.

Katastrofa, jest strasznie dużo fesz-feszu. Chłodnica jest kompletnie zapchana. Musieliśmy zwolnić pod koniec oesu - mówił Ogier na mecie.

Fesz-fesz to zmora m.in. uczestników Rajdu Dakar. To drobniejszy od mąki duszący skalny pył, który wzbija się w powietrze przy najmniejszym ruchu. Tuman kurzu osiąga wysokość kilku metrów, widoczność spada do zera. Fesz-fesz zapycha w samochodzie filtry, niszczy silniki

Piątkowego etapu nie ukończyli, obok Rovanpery, także Brytyjczyk Elfyn Evans (Toyota Yaris WRC) i Dani Sordo (Hyundai I20 WRC). Obaj na trzecim odcinku specjalnym mieli "przygody", pierwszy z nich uszkodził przednie zawieszenie, a drugi urwał tylne prawe koło po uderzeniu w sporych rozmiarów kamień.

Siódmy, ostatni piątkowy odcinek specjalny po wypadku Czecha Martina Prokopa (Ford Fiesta Rally2) został przerwany, a później definitywnie odwołany po przejeździe dziesięciu załóg. Pilot Jurka Zdenek został odwieziony do szpitala w Nairobi na badania.

Reklama

Najstarszy rajdowiec świata

Przed zatrzymaniem OS-u Daniel Chwist (Ford Fiesta Rally2), wnuk Sobiesława Zasady, był sklasyfikowany na doskonałej dziesiątej pozycji ze stratą trochę ponad 10 minut do czołówki, natomiast Zasada plasował się na miejscu 22. Strata najstarszego w historii uczestnika rundy mistrzostw świata do lidera wynosiła tylko około 23 minuty.

Dotychczas najstarszym rajdowcem świata był Norweg Leif Vold-Johansen, który w 1994 roku wystartował w Rajdzie Monte Carlo mając 82 lata.

W sobotę kolejny etap rajdu. W programie jest sześć OS-ów.