Dziennik Gazeta Prawana logo

Jakub Przygoński z dużymi szansami na podium w Rajdzie Dakar

Jakub Przygoński
<p>Jakub Przygoński</p>/Newspix
11 Polaków wystąpi w Rajdzie Dakar, który 1 stycznia rozpocznie się w Arabii Saudyjskiej. Największe szanse na podium mają Jakub Przygoński z Timo Gottschalkiem w rywalizacji samochodów, załogi lekkich pojazdów UTV oraz jadący quadem Kamil Wiśniewski.

44. edycja Rajdu Dakar rozpocznie się w Nowy Rok w Dżuddzie krótkim prologiem, po czym uczestnicy przejadą do Hail na miejsce startu zasadniczej części pierwszego etapu, co nastąpi dzień później. Metę zaplanowano 14 stycznia w Dżuddzie. Po raz trzeci ta najtrudniejsza i najbardziej prestiżowa impreza świata odbędzie się w Arabii Saudyjskiej.

Powrót do Mini

Na liście startowej znalazło się 11 Polaków. Najbardziej doświadczony jest Przygoński, który w Dakarze pojedzie po raz 13., w tym po raz siódmy za kierownicą samochodu (wcześniej na motocyklu). Zawodnik Orlen Teamu nie ukrywa, że jego celem jest miejsce w czołowej trójce. Kilka razy był już tego bliski - w 2019 i 2021 roku był czwarty, a w 2018 - piąty. Przed rokiem jechał Toyotą, teraz wraca do Mini.

- podkreślił Przygoński, który pojedzie takim samym samochodem, za kierownicą którego przed rokiem triumfował Stephane Peterhansel.

Tym razem legendarny Francuz, 14-krotny zwycięzca Dakaru (po raz pierwszy w 1991 roku), wystartuje w nowatorskiej konstrukcji Audi napędzanej silnikiem elektrycznym. Według organizatorów to właśnie pojazdy elektryczne są przyszłością tego rajdu. Niemiecki koncern zaledwie w rok przygotował auto, które ma stawić czoła światowej czołówce.

- ocenił Przygoński.

Oprócz Peterhansela za kierownicą Audi pojadą dwukrotny rajdowy mistrz świata i trzykrotny zwycięzca Dakaru Hiszpan Carlos Sainz oraz Szwed Mattias Ekstroem. Najgroźniejszymi konkurentami Przygońskiego wydają się być także Katarczyk Nasser Al-Attiyah (Toyota), Hiszpan Nani Roma czy utytułowany Francuz Sebastien Loeb (obaj Hunter).

Domżała z Martonem nie muszą martwić się o serwis

Dużych emocji polskim kibicom powinna dostarczyć rywalizacja w klasie lekkich pojazdów UTV. Świetnie spisujący się w poprzednich rajdach Aron Domżała i Maciej Marton już przed rokiem byli bliscy zwycięstwa, ale ich szanse pogrzebały problemy techniczne. Mimo to zajęli trzecie miejsce, osiągając życiowy sukces. Tym razem chcą wygrać.

- zapewnił Domżała.

Domżała z Martonem po raz drugi pojadą w barwach fabrycznego teamu Can-Am. To zwiększa ich szanse na końcowy sukces.

- zapewnił Domżała.

Wiśniewski ma silną broń

Bardzo dobrze w poprzednim Dakarze spisywali się w tej klasie bracia Goczałowie. Czwarty przed rokiem Michał ponownie pojedzie z Szymonem Gospodarczykiem, a pilotem Marka będzie Łukasz Łaskawiec.

- podkreślił Marek Goczał.

– dodał Michał Goczał.

Wiśniewski w Dakarze pojedzie po raz szósty. Także on przed rokiem był czwarty.

- zapewnił zawodnik Orlen Teamu, który zapowiada jazdę na "pełny gaz" od pierwszego etapu.

Nieco inne cele ma motocyklista Orlen Teamu Maciej Giemza. Dla niego to będzie piąty dakarowy start, poprzedni skończył się upadkiem i kontuzją.

- deklaruje.

Drugim Polakiem w stawce motocyklistów będzie 20-letni Konrad Dąbowski, syn wielokrotnego uczestnika Dakaru - Marka. Przed rokiem w debiucie spisał się bardzo dobrze, zajmując 28. miejsce. Organizatorzy poinformowali, że był najmłodszym w historii motocyklistą, który ukończył Dakar. Jak podkreślił, bardzo mu w tym pomogły rady i wskazówki taty.

W kategorii motocykli zapowiada się twarda walka pomiędzy zespołami Hondy i KTM. Zawodnicy japońskiego koncernu Argentyńczyk Kevin Benavides i Amerykanin Ricky Brabec zajęli rok temu dwa czołowe miejsca, drugi raz z rzędu pokonując KTM. W odzyskaniu hegemonii austriackiemu producentowi ma pomóc... Benavides, który w kwietniu zmienił sportowe barwy.

Obostrzenia również na Dakarze

Trudno się spodziewać, by w rywalizacji ciężarówek ktoś mógł zagrozić Kamazowi. Tym bardziej, że tym razem nie pojadą białoruskie Mazy, które w ostatnich latach próbowały nawiązać walkę z rosyjskim konkurentem. Pilotem załogi czeskiego kierowcy Tomasa Vratny'ego będzie Bartłomiej Boba.

W Dakarze 2022 pojedzie ponad 500 pojazdów, a na liście uczestników jest ponad 1000 nazwisk. Zgłoszono 144 motocyklistów, 92 samochody, 21 quadów, 47 lekkich prototypów, 52 pojazdy UTV, 56 ciężarówek i aż 143 załogi w cieszącej się coraz większą popularnością kategorii classic dla aut sprzed lat. W sumie przemieszczająca się po Arabii Saudyjskiej dakarowa karawana liczy 3,5 tys. osób. Wszyscy muszą przestrzegać surowych obostrzeń covidowych.

Trasa liczy blisko 8,4 tys. km, z czego ponad połowa to odcinki specjalne. Zakończenie rajdu zaplanowano 14 stycznie w Dżuddzie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj