Dziennik Gazeta Prawana logo

Oto najwięksi wygrani Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Pekinie

20 lutego 2022, 11:10
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Olsbu Roeiseland
<p>Olsbu Roeiseland</p>/PAP/EPA
Szesnaście złotych medali, wywalczonych przez norweskich sportowców w Pekinie, to absolutny rekord zimowych igrzysk, a ich dorobek uzupełniło jeszcze osiem srebrnych i 13 brązowych.

Poprzedni rekord to 14 olimpijskich triumfów reprezentantów tego kraju i Niemców w Pjongczagu w 2018 roku oraz Kanadyjczyków w 2010 w Vancouver.

Boe cztery razy na najwyższym stopniu podium

Wśród czworga sportowców, którzy w kończących się w niedzielę tegorocznych igrzyskach zdobyli po pięć medali, znalazła się dwójka Norwegów. Oboje to biathloniści, co potwierdza ich dominację w tej dyscyplinie.

Jako jedyny cztery razy na najwyższym stopniu podium stanął Johannes Thingnes Boe, który zdobył też jeden brązowy medal. Poszedł w ślady swojego wielkiego rodaka Ole Einara Bjoerndalena, który w 2002 roku w Salt Lake City także czterokrotnie został mistrzem olimpijskim. Lepszy pod tym względem w historii jest tylko amerykański panczenista Eric Heiden, który w 1980 roku w Lake Placid triumfował w pięciu konkurencjach.

Z kolei Marte Olsbu Roeiseland została najbardziej utytułowaną kobietą w pekińskich igrzyskach. Wywalczyła trzy złote oraz dwa brązowe medale.

Niemcy rządzą w lodowej rynnie

Na stokach Yanqing, gdzie rywalizowali alpejczycy, najwięcej powodów do zadowolenia mieli Szwajcarzy. Wygrali pięć z 10 konkurencji indywidualnych. Złote medale do kraju zabiorą: Lara Gut-Behrami (supergigant), Corinne Suter (zjazd), Michelle Gisin (kombinacja) oraz Beat Feuz (zjazd) i Marco Odermatt (slalom gigant). Nigdy wcześniej jeden kraj nie uzyskał tak dobrych wyników w tej dyscyplinie.

Jeszcze większa była dominacja Niemców w lodowej rynnie National Sliding Centre, czyli arenie zmagań w bobslejach, saneczkarstwie i skeletonie. Reprezentanci tego kraju wywalczyli dziewięć na 10 możliwych złotych medali, w tym pierwsze dwa w historii w skeletonie, w którym wcześniej nie stali na najwyższym stopniu podium. Jedyny tytuł oddali - reprezentującej od kilka lat USA Kaillie Humphries - w debiutujących w olimpijskim programie monobobach; zresztą w tej konkurencji w ogóle Niemek zabrakło na podium.

Niemieccy saneczkarze Natalie Geisenberger oraz startujący w dwójce Tobias Wendl i Tobias Arlt z sześcioma olimpijskimi złotami wdarli się do czołówki zestawienia multimedalistów wszech czasów zimowych igrzysk.

Gu zapisała się w historii

Po trzy złote medale w biegach narciarskich zdobyli Aleksander Bolszunow i Norweżka Therese Johaug. Rosjanin do triumfów w skiathlonie (2x15 km), maratonie skróconym z 50 do 30 km i sztafecie dołożył także srebro oraz brąz i z pięcioma medalami został pierwszym w historii tej dyscypliny mężczyzną z pięcioma medalami.

Norweżka, która od lat jest jedną z największych gwiazd biegów, z powodu wpadki dopingowej straciła igrzyska w Pjongczangu. Będąca niegdyś w cieniu swojej rodaczki Marit Bjoergen oraz Justyny Kowalczyk zawodniczka dopiero w Pekinie sięgnęła po pierwsze olimpijskie złoto indywidualnie.

18-letnia Eileen Gu - pochodząca z San Francisco studentka Uniwersytetu Stanforda i coraz bardziej wzięta modelka, która od 2019 roku reprezentuje ojczyznę matki, czyli Chiny - jako pierwsza w historii zdobyła w jednych igrzyskach trzy medale w narciarstwie dowolnym. Była najlepsza w big air i halfpipe, a druga w slopestyle.

Za cztery lata igrzyska we Włoszech

Wielkimi wygranymi imprezy w Pekinie są też fińscy hokeiści. Pod nieobecność gwiazd NHL "Suomi" po raz pierwszy zostali mistrzami olimpijskimi. W turnieju odnieśli komplet sześciu zwycięstw, a sukces przypieczętowali wygraną 2:1 w finale z ekipą Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego.

W powszechnej opinii sportowców do grona "wygranych igrzysk" należą również olimpijskie obiekty, przygotowane przez chińskich organizatorów. O 109 kompletów medali rywalizowano na 12 arenach w trzech lokalizacjach: Pekinie, Yanqing i Zhangjiakou. Wszystkie areny były nowoczesne, sterylne, nie tylko ze względu na reżim sanitarny z powodu pandemii COVID-19, robiące wrażenie pod względem architektonicznym i wyposażenia wewnętrznego. Wysoko oceniono kompleks skoczni narciarskich w Zhangjiakou, choć zawodnikom mocno dawał się we znaki wiatr, świetnie przygotowane trasy alpejskie w Yanqing czy stołeczną halę łyżwiarską z doskonałej jakości lodem o mlecznobiałej barwie.

Kolejne zimowe igrzyska odbędą się w 2026 roku w Mediolanie-Cortinie d'Ampezzo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraWimbledon. Iga Świątek - Karolina Pliskova [RELACJA NA ŻYWO] »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj