Dziennik Gazeta Prawana logo

Los Angeles Lakers trzeci mecz z rzędu wygrali dopiero po dogrywce

11 lutego 2021, 09:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
LeBron James
<p>LeBron James</p>/Newspix
W środę w lidze NBA koszykarze Los Angeles Lakers pokonali we własnej hali po dogrywce Oklahoma City Thunder 114:113. To było trzecie z rzędu spotkanie obrońców tytułu zakończone dogrywką. "Jeziorowcy" wszystkie wygrali.

Lakers zostali siódmym zespołem w historii NBA, który rozegrał trzy kolejne mecze z dogrywkami. Zespół z "Miasta Aniołów" mierzył się w nich z jednymi z najsłabszych ekip obecnego sezonu - w sobotę z Detroit Pistons, a następnie dwukrotnie z Thunder.

Minionej nocy do zwycięstwa poprowadził ich LeBron James. 36-letni gwiazdor zdobył 25 punktów, a także popisał się kluczowymi akcjami. To on rzutem "za trzy" doprowadził do remisu 105:105 na 19,6 s przed końcem czwartej kwarty. W ostatnich sekundach dogrywki przerwał natomiast akcję Thunder i uniemożliwił rywalom odwrócenie losów meczu.

Lepsi tylko Utah Jazz

James, mimo zaawansowanego wieku, w trzech ostatnich spotkaniach przebywał na parkiecie po minimum 40 minut. Takim obciążeniom nie był poddany od czterech lat i wciąż nie zawodzi w decydujących momentach.

"Właśnie dlatego w tym sezonie prawdopodobnie znów zdobędzie nagrodę MVP" - komplementował podopiecznego trener Frank Vogel.

Lakers z bilansem 20-6 zajmują drugie miejsce w tabeli Konferencji Zachodniej. Lepsza jest tylko ekipa Utah Jazz (20-5), która w środę odpoczywała.

Antetokounmpo nie trafił w ostatniej akcji

Na Wschodzie natomiast prowadzi Philadelphia 76ers (18-7), przed Milwaukee Bucks (16-9). Filadelfijczycy również tego dnia nie grali, natomiast "Kozły" uległy na wyjeździe Phoenix Suns 124:125.

Obie drużyny mogły się pochwalić świetną, ponad 50-procentową skutecznością rzutów z gry. Obie popełniły także niewiele strat.

Po pierwszej połowie Bucks wygrywali różnicą 12 punktów, ale po przerwie gospodarze zaczęli mozolnie odrabiać stratę. Na prowadzenie udało im się wyjść dopiero na początku czwartej kwarty. Od tego momentu zarysowała się niewielka przewaga "Słońc", a ich grę napędzali Devin Booker i Chris Paul. Pierwszy zdobył 30, a drugi 28 punktów.

Wśród gości najlepszy był Giannis Antetokounmpo. Grecki skrzydłowy zanotował aż 47 punktów i 11 zbiórek, ale spudłował w ostatniej akcji, w której mógł dać swojej ekipie zwycięstwo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj