Dziennik Gazeta Prawana logo

NBA. Rekordowa seria zwycięstw Grizzlies. Suns przeskoczyli Warriors

12 stycznia 2022, 11:00
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Ja Morant
<p>Ja Morant</p>/Newspix
Koszykarze Memphis Grizzlies pokonali u siebie Golden State Warriors 116:108, przedłużając do rekordowych dziesięciu serię zwycięstw w lidze NBA. Najlepszy obecnie bilans w rozgrywkach mają Phoenix Suns po wyjazdowym zwycięstwie nad Toronto Raptors 99:95.

W hali FedEx Forum w Memphis w obecności 17794 widzów (97 procent pojemności trybun) gospodarze poprawili klubowy rekord kolejnych wygranych do wymiaru dwucyfrowego. Ich bohaterem był Ja Morant, który zdobył 29 punktów, w tym pięć w ostatniej minucie spotkania.

 - mówił Morant o swoich akcjach w końcówce, gdy od stanu 111:108 na parkiecie punktował już tylko on. W całym spotkaniu miał także osiem asyst i pięć zbiórek.

Ziaire Williams i Tyus Jones dodali dla zwycięzców po 17 "oczek". Ten drugi odegrał kluczową rolę w czwartej kwarcie, w której Grizzlies pozwolili rywalom zdobyć tylko 18 punktów, sami uzyskując o 11 więcej. Wchodzący z ławki Jones kończył spotkanie z sześcioma celnymi rzutami na osiem wykonanych, w tym pięcioma bezbłędnymi "trójkami". Miał także osiem asyst i sześć zbiórek.

Stephen Curry zdobył dla pokonanych 27 pkt, podczas gdy Klay Thompson, rozgrywający drugi mecz po dwuipółletniej przerwie - 14. Andrew Wiggins i Gary Payton II dodali po 13. Porażka kosztowała "Wojowników" utratę pozycji lidera w Konferencji Zachodniej i w całej lidze.

Zatrzymana seria Raptors

Wrócili na nią koszykarze Phoenix po zwycięstwie w Toronto. Najlepszymi strzelcami zespołu z Arizony byli Jae Crowder - 19, Devin Booker i Deandre Ayton - po 16 oraz Chris Paul - 15 i 12 asyst. W ekipie Raptors, której najdłuższa w sezonie seria zwycięstw została zatrzymana na sześciu, wyróżnili się Brytyjczyk OG Anunoby - 25, Kameruńczyk Pascal Siakam - 22 i Fred VanVleet - 21. Gospodarze grali bez pierwszopiątkowych graczy Scottiego Barnesa i Gary'ego Trenta Jr.

"Słońca" z dorobkiem 31 wygranych i dziewięciu porażek otwierają ligową klasyfikację, a kolejne miejsca w Konferencji Zachodniej zajmują Warriors (30-10), Utah Jazz (28-13) i Grizzlies (29-14).

Bulls umocnili się na prowadzeniu

Na Wschodzie na prowadzeniu z bilansem 27-11 umocnili się Chicago Bulls, którzy we wtorek rozgromili na własnym parkiecie Detroit Pistons 133:87. Wygrana przyszła już w następnym meczu po wyjazdowej porażce z Dallas Mavericks, która na dziewięciu spotkaniach zakończyła zwycięską serię "Byków".

W ich zespole najskuteczniejsi byli czarnogórski środkowy Nikola Vucevic - 22 i odpoczywający przez ostatnie 16 minut spotkania DeMar DeRozan - 20, 12 zb. i siedem asyst. Tylko trzech graczy gości kończyło mecz z dwucyfrowym dorobkiem punktowym: Josh Jackson - 16, Saddiq Bey - 14 i Isaiah Stewart - 11.

Kolejne miejsca za Chicago w Konferencji Wschodniej zajmują zespoły Brooklyn Nets (25-14), Miami Heat (25-15) i broniący tytułu Milwaukee Bucks (26-17), które we wtorek nie grały.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj