Dziennik Gazeta Prawana logo

Liga NBA. Milwaukee Bucks play off zaczęli od wygranej

18 kwietnia 2022, 12:13
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Giannis Antetokounmpo i DeMar DeRozan
<p>Giannis Antetokounmpo i DeMar DeRozan</p>/PAP/EPA
Aktualni mistrzowie ligi NBA koszykarze Milwaukee Bucks od wygranej zaczęli rywalizację w fazie play off obecnego sezonu. Pokonali we własnej hali Chicago Bulls 93:86. Wygrali także ubiegłoroczni finaliści Phoenix Suns, również u siebie, z New Orleans Pelicans 110:99.

Bucks już w pierwszej kwarcie prowadzili różnicą 16 punktów, ale goście zniwelowali stratę i ostatnia część gry była bardzo zacięta. Mistrzów tradycyjnie do wygranej poprowadził Giannis Antetokounmpo, który na swoim koncie zapisał 27 punktów i 16 zbiórek. Wśród Bulls najlepszy był Czarnogórzec Nikola Vucevic - 24 pkt i 17 zbiórek.

Większych problemów z odniesieniem zwycięstwa nie mieli najlepsi w lidze po sezonie zasadniczym Suns, którzy prowadzili w meczu od pierwszej do ostatniej minuty. W trzeciej kwarcie ich przewaga sięgała 23 punktów. Świetnie grał rozgrywający "Słońc" Chris Paul, który zanotował 30 pkt i 10 asyst. 25 pkt i osiem asyst dołożył Devin Booker.

W ekipie Pelicans na wyróżnienie zasługują CJ McCollum - 25 pkt oraz litewski środkowy Jonas Valanciunas - 18 pkt i 25 zbiórek.

Minionej nocy wygrały także dwie inne wyżej rozstawione drużyny. Najlepsi w Konferencji Wschodniej koszykarze Miami Heat rozbili Atlantę Hawks 115:91, natomiast po rzucie Jasona Tatuma równo z końcową syreną Boston Celtics wygrali z Brooklyn Nets 115:114.

Para Nets - Celtics od początku zapowiadała się jako szlagier pierwszej rundy. Nowojorczycy choć przystępowali do sezonu z trójką wielkich gwiazd Kevinem Durantem, Kyrie Irvingiem i Jamesem Hardenem, to z powodu różnych kłopotów grali przeciętnie i rozstawieni są dopiero z numerem siódmym.

Irving stracił większą część sezonu z powodu niezaszczepienia się na COVID-19, a źle czujący się w drużynie Harden został oddany w lutowej wymianie do Philadelphia 76ers.

Smaczku tej rywalizacji dodaje również fakt, że Irving wcześniej był zawodnikiem Celtics. Kibice zgromadzeni w hali buczeli za każdym razem, gdy miał w rękach piłkę.

Celtics od początku grali z olbrzymim zaangażowaniem, szczególnie w obronie, jednak długo nie potrafili zbudować większej przewagi. Do przerwy był remis po 61. Gospodarze w pierwszej połowie praktycznie wyłączyli z gry Duranta, który trafił tylko dwa z dziesięciu rzutów z gry oraz popełnił kilka strat, ale Nets w grze utrzymywali rezerwowi.

W trzeciej kwarcie wydawało się, że Celtics wreszcie złamali rywali. Po kilku minutach świetnej gry zbudowali 15 punktów przewagi. Wtedy jednak przypomniały o sobie gwiazdy Nets. Z kolejnych 14 swoich rzutów Durant trafił siedem i spotkanie zakończył z dorobkiem 23 punktów. Rewelacyjnie grał Irving. Zdobył 39 punktów, z czego 18 w czwartej kwarcie.

Na 45,9 s przed końcem meczu to Nets prowadzili 114:111. Po szybkiej akcji Jaylen Brown zmniejszył stratę do jednego punktu. Piłkę mieli goście, ale Durant spudłował z dystansu, gdy na zegarze pozostawało 15 s.

Piłkę zebrał środkowy Celtics Al Horford. Gospodarze nie wzięli przerwy na żądanie, tylko od razu ruszyli z akcją. Zachowali zimną krew przekazując sobie piłkę. Wydawało się, że rzucał będzie Marcus Smarts, ale jeszcze podał do Tatuma, który trafił spod kosza równo z syreną. W całym meczu uzyskał 31 pkt.

Na wszystkich etapach play off ligi NBA rywalizacja toczy się do czterech wygranych spotkań. Mecze numer dwa odbędą się w tych samych halach, a potem rywalizacja przeniesie się do miast drużyn niżej rozstawionych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraDonald Tusk podważa wiarygodność Emila Jędrzejewskiego. "Wydaje się być wątpliwa" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj