Dziennik Gazeta Prawana logo

Jarosław Zyskowski: Wyeliminowaliśmy mistrza Europy. Idziemy po złoto

15 września 2022, 09:48
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Jarosław Zyskowski
<p>Jarosław Zyskowski</p>/Newspix
Polscy koszykarze po epickim meczu pokonali broniącą tytułu Słowenię 90:87 i awansowali do półfinału mistrzostw Europy. „To jest jak niesamowity sen, z którego nie chcesz się zbudzić” - powiedział skrzydłowy reprezentacji Jarosław Zyskowski, jeden z bohaterów spotkania.

- mówił tuż po meczu z Mercedes Benz Arena w Berlinie.

Po popisowej grze w pierwszej połowie biało-czerwoni prowadzili tuż przed przerwą różnicą 23 punktów. Do szatni schodzili przy wyniku 58:39. Słoweńcy, z czołowym graczem ligi NBA Luką Doncicem i MVP poprzednich mistrzostw Europy Goranem Dragicem, niesamowitym zrywem w trzeciej kwarcie, w której biało-czerwoni zdobyli tylko dwa punkty z akcji, a cały ten fragment przegrali 6:24, zbliżyli się na jeden punkt. W ostatniej odsłonie wyszli na pięciopunktowe prowadzenie (73:68). Nie podłamało to podopiecznych trenera Igora Milicica.

- skomentował.

Zyskowski grał w środę 25 minut. Zdobył 14 punktów, trafiając m.in. trzy z pięciu rzutów za trzy. Już pierwsza celna próba z dystansu pod koniec pierwszej kwarty była zapowiedzią jego dobrej gry.

- analizował 30-letni koszykarz.

Kończył mecz w piątce wraz z liderami zespołu. Przebywał na parkiecie, gdy koncertowo grający kapitan drużyny Mateusz Ponitka (triple-double: 26 pkt, 16 zb., 10 as.) i A.J. Slaughter (16 pkt, 6 zb., 4 as., 3 przechwyty) budowali ostateczną przewagę zespołu. Dał solidne wsparcie z ławki.

zaznaczył.

Skrzydłowy Trefla Sopot, który w reprezentacji rozegrał 33 spotkania i zdobył 191 punktów, nie wymienił akcji zespołu, która najbardziej zapadła mu w pamięć.

– zakończył.

– ocenił trener Milicic.

W półfinale mistrzostw Europy reprezentacja Polski wystąpi po raz pierwszy od 51 lat. W piątek w Berlinie zmierzy się z wicemistrzem olimpijskim Francją.

Z Berlina – Marek Cegliński

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSłynny Ukrainiec obrażał Polaków i drwił z Wołynia. Przegrał proces i słono zapłaci »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj