- dodała.
Zawodniczka Podlasia Białystok oceniła, że na każdych wysokościach musiała walczyć ze sobą.
Dopiero w trzeciej próbie pokonała 1,97 m. To był przełomowy moment, bo jak się udało, to później 1,99 m udało jej się zaliczyć w pierwszym podejściu.
- zapewniła.
Najbardziej się stresowała, żeby nie zająć dziewiątego miejsca. – dodała.
W tym sezonie bardzo wiele się u niej zmieniło. Nie tylko w treningu, w którym postawili bardziej na technikę, a nie na motorykę, ale przede wszystkim w psychice.
- opowiadała.
Podziękowała przede wszystkim mężowi Michałowi Lićwinko, który jest również jej trenerem oraz rodzinie. – podkreśliła.
To siódmy medal polskiej reprezentacji w Londynie. Wcześniej w rzucie młotem złoto wywalczyli Anita Włodarczyk i Paweł Fajdek oraz brąz Malwina Kopron i Wojciech Nowicki. Srebro - Piotr Lisek w skoku o tyczce oraz Adam Kszczot na 800 m.