Dziennik Gazeta Prawana logo

Kolejny polski sztangista wpadł na dopingu. Szramiak przyłapany na szprycowaniu

9 sierpnia 2016, 21:23
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Krzysztof Szramiak
Krzysztof Szramiak/PAP Archiwalny
Prezes Polskiego Związku Podnoszenia Ciężarów Szymon Kołecki oświadczył, że 16 sierpnia na nadzwyczajnym posiedzeniu prezydium związku poda się do dymisji. Poinformował też, że Krzysztof Szramiak jest kolejnym, po Tomaszu Zielińskim, dopingowiczem.

We wtorek Polski Komitet Olimpijski podał, że badanie próbki B potwierdziło stosowanie przez Zielińskiego niedozwolonego środka. Zawodnik został wykluczony z reprezentacji olimpijskiej, związek - jak stwierdził Kołecki - pomógł mu zmienić termin rezerwacji lotu do Polski. Prawdopodobnie mistrz Europy w kat. 94 kg wróci do kraju już w środę.

- powiedział Kołecki podczas wtorkowej konferencji prasowej w Warszawie.

Potwierdził również, że PZPC otrzymał informację z Międzynarodowej Federacji Podnoszenia Ciężarów (IWF) o wykryciu dopingu u Szramiaka, który nie znalazł się w składzie ekipy na Rio.

U Szramiaka wykryto zabroniony hormon wzrostu - dodał Kołecki. Przypominał, że z Zielińskim i Szramiakiem władze związku przez ostatnie pół roku miały poważne problemy. Obaj nie chcieli się szkolić w systemie centralnym, unikali przyjazdów na zgrupowania.

To nie pierwsze w tym roku zamieszanie wokół obu zawodników. 20 czerwca prezes PZPC poinformował, że zostali skreśleni z kadry narodowej za "niesubordynację". Jego wniosek, konsultowany ze sztabem szkoleniowym kadry, kilka dni później przepadł jednak w głosowaniu na posiedzeniu zarządu i obaj wystartowali niedługo potem w mistrzostwach kraju.

- wyjaśnił dwukrotny srebrny medalista olimpijski w podnoszeniu ciężarów w kat. 94 kg.

Na pytanie, jakie konsekwencje poniosą obaj zawodnicy, Kołecki powiedział, że zasady odpowiedzialności regulują przepisy międzynarodowe. Zielińskiemu może grozić 4-letnia dyskwalifikacja, Szramiakowi w warunkach recydywy - dożywotnia.

Prezes PZPC przeprosił za to, że już w poniedziałek potwierdził pozytywny wynik badania próbki B u Zielińskiego. - wyjaśnił.

Kołecki kilka razy akcentował powody, dla których PZPC wymaga, aby szkolenie prowadzone było centralnie.

- powiedział.

Szef związku podkreślił także, że nadal ma nadzieję, iż Zieliński się wybroni i wiarygodnie wyjaśni, co się wydarzyło. Chociaż na dzisiaj - dodał - wydaje się to być mało prawdopodobne.

Kołecki przyznał, że znane są przypadki z ubiegłych lat, gdy zawodnicy kupowali odżywki bez podanej informacji o zawartości zabronionego środka. Takie produkty były fabrycznie zapakowane, gwarantowane przez producenta.

- przyznał prezes dodając, że to jest jego prywatna opinia, gdyż nie jest w tym względzie specjalistą.

Były czołowy sztangista świata w kat. 94 kg kategorycznie stwierdził, że pojawiające się porównania sytuacji Polski do tego, co się wydarzyło w sporcie rosyjskim, są niedopuszczalne. "Nikt nie ma prawa oczerniać naszej ekipy, jest mi z tego powodu bardzo przykro".

Na pytanie, czy pozostali polscy ciężarowcy byli w Rio badani, Kołecki przyznał, że nie. Starszy brat Tomasza, mistrz olimpijski z Londynu w kat. 85 kg Adrian, który przyleciał z nim do Brazylii, nie znalazł zainteresowania w oczach komisji, a Bartłomiej Bonk i Arkadiusz Michalski (105 kg) przybyli tam tydzień później i także nikt ich nie poprosił o oddanie próbek do analizy.

- podkreślił prezes PZPC.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj