- wspomniał Więckowski, młodszy od Królaka o dwa lata.
Już jako czołowi w kraju zawodnicy spotykali się obaj w sekcji Legii Warszawa, walcząc m.in. o drużynowe mistrzostwo Polski, a także w reprezentacji. W 1956 roku w Wyścigu Pokoju, w którym Królak odniósł historyczne pierwsze polskie zwycięstwo, Więckowski był debiutantem. Jak go wspomina?
- zauważył trzykrotny zwycięzca Tour de Pologne (1954-1956).
W trakcie niedzielnego, ósmego Memoriału Stanisława Królaka kolarze rywalizowali w historycznym centrum stolicy na trzykilometrowej rundzie, którą pokonywali 15 razy. Start i meta znajdowały się na Krakowskim Przedmieściu, a specjalną strefę kibica utworzono na najbardziej widowiskowym fragmencie trasy - podjeździe po przedwojennym bruku ulicy Bednarskiej.
- przypomniał były szef wyszkolenia PZKol, wychowawca wielu znanych kolarzy.
Zwycięzca tegorocznego wyścigu 33-letni Mateusz Taciak (CCC Sprandi Polkowice) tradycyjnie otrzymał w nagrodę "Pompkę Królaka", przypominającą legendę z lat startów zmarłego w 2009 roku kolarza. Według tego przekazu idol Polaków miał użyć tego sprzętu w trakcie scysji na trasie, by przywołać do porządku jednego z kolarzy Związku Radzieckiego. Więckowski z całym przekonaniem zaprzecza, jakoby taki fakt miał miejsce.
- zakończył.