Dziennik Gazeta Prawana logo

Pita Taufatofua ma kłopoty z przepłynięciem kajakiem 20 metrów

11 sierpnia 2019, 07:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Pita Taufatofua
Pita Taufatofua/Newspix
Pita Taufatofua z Tonga, którego celem jest zakwalifikowanie się na igrzyska w Tokio w nowej dla siebie dyscyplinie - kajakarstwie, przyznał, że nauka nie przychodzi mu łatwo. "Postęp idzie fatalnie. Nie mogę utrzymać się w kajaku dłużej niż przez 20 metrów" - powiedział.

Tongijczyk, który przed trzema laty startował w igrzyskach w Rio de Janeiro w taekwondo, a w ubiegłym roku w Pjongczangu próbował sił w biegach narciarskich, zamierza wziąć udział w mistrzostwach świata w kajakarstwie w węgierskim Segedynie, które rozpoczną się 21 sierpnia i będą jednymi z zawodów, gdzie będzie można uzyskać kwalifikacje olimpijskie. Kolejna szansa dla Taufatofua to mistrzostwa Oceanii w lutym 2019 r.

"Mam dwie zasady: zawsze dotrzymuję słowa i zawsze chcę ukończyć zawody. Powiedziałem, że wystartuję w mistrzostwach, więc to zrobię. Nawet jeśli się przewrócę po 20 metrach, będę próbował dalej, bo potrzebuję przepłynąć 180 m. Albo skończę, albo się utopię" - przyznał zdesperowany 35-latek, cytowany przez nowozelandzkie radio rnz.co.

Taufatofua zyskał światową sławę, gdy podczas ceremonii otwarcia i zamknięcia igrzysk w Pjongczangu, mimo niskiej temperatury, niósł tongijską flagę ubrany tylko w tradycyjną ta'ovalę - opaskę na biodrach. W takim samym stroju wystąpił w 2016 roku w Rio de Janeiro, lecz tam temperatura była jak najbardziej odpowiednia dla takiego stroju.

„Kajakarstwo to sport, który jest częścią naszej kultury. Od setek lat ludzie poruszają się po Polinezji na łodziach, a ja kocham ocean. To dla mnie bardziej naturalne niż np. jazda na nartach" - mówił przed rozpoczęciem treningów, nie zdając sobie najwyraźniej sprawy, jak trudną technicznie dyscypliną jest kajakarstwo.

Problemem jest to, że nie ma profesjonalnego sprzętu, a jego trenerem jest Paul Sitapa, dawny szkoleniowiec taekwondo.

„To jak ślepy prowadzący w tej chwili ślepego ... On wie tyle, ile ja. Ogląda treningi na YouTube. Polecimy na Węgry tydzień przed mistrzostwami i dopiero na miejscu będziemy radzili się profesjonalnych trenerów" - dodał zawodnik, który przygotowuje się w australijskim Brisbane.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj