Dziennik Gazeta Prawana logo

Sparing przed Euro. Piłkarze ręczni nie dali rady Hiszpanom

4 stycznia 2020, 21:02
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Piłka ręczna
Piłka ręczna/Shutterstock
Polska przegrała z gospodarzem imprezy Hiszpanią 31:35 (13:15) w drugim dniu turnieju piłkarzy ręcznych w miejscowości Torrelavega. To ostatni etap przygotowań biało-czerwonych do mistrzostw Europy.

W piątek, na inaugurację Memoriału Barcenasa, Polacy przegrali z Rosją 25:30, którą we wcześniejszym sobotnim spotkaniu pokonała Portugalia 27:25 (13:11). Z Portugalczykami podopieczni trenera Patryka Rombla zmierzą się w niedzielę.

Początek pojedynku z mistrzami Europy był dla Polaków obiecujący - przez kilka minut nawet prowadzili. W 18. minucie po serii błędów przyjezdnych gospodarze wygrywali 10:6. Jednak i oni często się mylili, dzięki czemu ich przewaga nie była przygniatająca. Oba zespoły miały słabiej dysponowane szeregi defensywne, przez co gole, zwłaszcza w drugiej części, wpadały niemal jeden za drugim.

Zaraz po przerwie biało-czerwoni długo nie mogli się zebrać w sobie, zaliczyli sporo nieudanych akcji w ataku, po których Hiszpanie systematycznie powiększali przewagę. W kilka minut urosła ona do sześciu trafień (20:14). Gra się wyrównała i gospodarze skutecznie pilnowali wyniku. W końcówce gospodarze specjalnie nie forsowali tempa, a kolejne trafienia zaliczali głównie po udanych kontrach.

W polskim zespole, podobnie jak dzień wcześniej w potyczce z Rosjanami, szwankował przede wszystkim blok. Obrońcy nie za bardzo pomagali bramkarzom, którzy mimo tego zaliczyli kilka efektownych interwencji. Łukasz Zakreta nawet zdobył pierwszego gola w reprezentacji - trafiając do pustej bramki rywala na 16:20.

Trener Patryk Rombel mocno rotował składem, m.in. długo na boisku trzymał 18-letniego rozgrywającego Michała Olejniczaka, którego jednak skuteczność rzutowa pozostawiała sporo do życzenia. Kilkakrotnie udanymi przechwytami popisywał się skrzydłowy Przemysław Krajewski, który dużo lepiej niż dzień wcześniej wykorzystywał sytuacje sam na sam. W sumie zdobył pięć bramek, tyle samo co inny wyróżniający się zawodnik Dawid Dawydzik. W końcówce udane zagrania zaliczył Mateusz Kornecki w bramce i Szymon Sićko w ataku.

Selekcjoner zabrał do Hiszpanii 19 zawodników. Z nich wybierze "16" na ME 2020, które w dniach 9-26 stycznia po raz pierwszy odbędą się w trzech krajach: Szwecji, Norwegii i Austrii. Polacy znaleźli się w grupie F, która rywalizować będzie w Goeteborgu. Ich przeciwnikami będą kolejno Słoweńcy (10.01), Szwajcarzy (12.01) oraz Szwedzi (14.01). Do dalszej fazy awansują po dwa najlepsze zespoły.

Polska: Adam Morawski, Mateusz Kornecki, Łukasz Zakreta 1 - Arkadiusz Moryto 1, Przemysław Krajewski 5, Dawid Dawydzik 5, Adrian Kondratiuk, Kamil Syprzak 2, Maciej Majdziński, Rafał Przybylski 3, Antoni Łangowski 3, Michał Olejniczak, Piotr Chrapkowski, Szymon Sićko 4, Michał Szyba 1, Krystian Bondzior 2, Piotr Jarosiewicz 3, Maciej Pilitowski 1, Maciej Gębala.

Najwięcej bramek dla Hiszpanii: Joan Canellas 7, Aleix Gomez 4.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj