Dziennik Gazeta Prawana logo

Tokio 2021. Japończycy wyrażają rozczarowanie, ale i zrozumienie po przełożeniu igrzysk

25 marca 2020, 12:29
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tokio 2020
<p>Tokio 2020</p>/PAP/EPA
Japońscy kibice i osoby zaangażowane w przygotowania do igrzysk w Tokio wyrażają rozczarowanie, ale i zrozumienie wobec decyzji o przełożeniu imprezy. Jest wśród nich 103-letnia fryzjerka, która miała ponieść olimpijski ogień – piszą w środę tamtejsze media.

– ocenia dziennik „”, który rozmawiał z sędziwą mieszkanką prefektury Tochigi. Pod koniec marca miała ona ponieść znicz olimpijski przez 200 metrów.

103-letnia Shitsui Hakoishi jest w miasteczku Nakagawa lokalną celebrytką, ponieważ mimo imponującego wieku wciąż pracuje w założonym przez siebie zakładzie fryzjerskim. W marcu kobieta zamknęła jednak salon, by przygotować się do udziału w sztafecie i wypracować formę.

” - mówiła niedawno Hakoishi. Powtarzała 40-minutowy zestaw ćwiczeń i trenowała trzymanie znicza olimpijskiego przy pomocy modelu o zbliżonej wadze. Jej sprawność fizyczna wzbudzała podziw - podał „Asahi”.

Gdy 103-latka dowiedziała się, że tej wiosny sztafeta się nie odbędzie, natychmiast skupiła się na planach ponownego otwarcia salonu 1 kwietnia. „” - powiedziała kobieta, która na wojnie straciła męża.

Nie wszyscy Japończycy zareagowali jednak z taką pogodą ducha. 42-letni Ryoji Imai pracujący przy odnowie domu towarowego w prefekturze Saitama, gdzie mają się odbyć zawody piłkarskie i koszykarskie, wiązał z igrzyskami nadzieje na ożywienie gospodarcze w regionie.

” - powiedział dziennikowi „”.

Przełożenie igrzysk na przyszły rok będzie potężnym ciosem dla japońskiej gospodarki. Według agencji Kyodo premier Shinzo Abe liczył na wpływy z imprezy w wysokości 32 bilionów jenów, czyli ok. 290 miliardów dolarów. Szef firmy SMBC Nikko Securities, zajmującej się analizami ekonomicznymi, oszacował natomiast, że przełożenie igrzysk spowoduje straty o równowartości ponad 6 miliardów dolarów.

Kibice przyjęli decyzję ze spokojem – ocenia "Mainichi". Jeden z nich, 43-letni tokijczyk Kazunori Takishima, który był na wszystkich igrzyskach olimpijskich od czasu zimowej olimpiady w Turynie w 2006 roku, wyraził nadzieję, że w ciągu roku uda się opanować pandemię. „Igrzyska olimpijskie to festiwal pokoju. Jeśli za rok będziemy mogli oglądać je z uśmiechem na ustach, to będą +igrzyska odbudowy świata+. Mam nadzieję, że tak się stanie” - powiedział.

Odniósł się w ten sposób do promowanego przez japońskie władze sloganu „igrzyska odnowy”, który miał nawiązywać do odbudowy regionu Fukushima po trzęsieniu ziemi, tsunami i katastrofie elektrowni jądrowej z 2011 roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj