23-letnia rozgrywająca zdobyła w tym meczu pięć bramek i była wyróżniającą się zawodniczką.
- powiedziała tuż po meczu Nosek.
Norweski trener Arne Senstad w szatni powiedział swoim podopiecznym, że mimo porażki jest dumny z progresu, jakie poszczególne zawodniczki zrobiły w ostatnich miesiącach. Próbował je podtrzymać na duchu.
- zadeklarowała.
Jej słowa potwierdził szkoleniowiec, który również nie krył zawodu, ale też podkreślał młodość drużyny i dużą odpowiedzialność, która ciążyła na zawodniczkach. Wielokrotnie powtarzał też, że Austria przestała być słabym przeciwnikiem.
"Najgorszy z możliwych przeciwników"
- przyznał.
Senstad powiedział, że już po pierwszym meczu pod Wiedniem, kiedy padł remis 29:29, nie był do końca usatysfakcjonowany.
- ocenił.
Mimo wszystko Norweg starał się znaleźć także pozytywne elementy.
- powiedział i zastanawiał się, czy przeszkodą nie okazała się także psychika.
- zaznaczył.
Mistrzostwa świata odbędą się w grudniu w Hiszpanii.
Polska - Austria 26:29 (11:15).
Polska: Monika Maliczkiewicz, Adrianna Płaczek, Weronika Gawlik - Aleksandra Zimny 1, Oktawia Płomińska 1, Aneta Łabuda 4, Sylwia Matuszczyk, Karolina Kudłacz-Gloc 6, Adrianna Górna, Natalia Nosek 5, Karolina Kochaniak 2, Joanna Szarawaga 5, Patrycja Świerżewska, Kinga Achruk 1, Romana Roszak, Dagmara Nocuń 1.
Austria: Lena Ivancok, Petra Blazek - Katarina Pandza 4, Sonja Frey 10, Katja Rauter, Johanna Schindler, Patricia Kovacs 6, Claudia Wess 1, Johanna Reichert 4, Kristina Dramac, Stefanie Kaiser, Klara Schlegel, Adriana Marksteiner, Nina Neidhart 3, Josefine Huber 1.
Sędziowały: Marta Sa, Vania Sa (Portugalia).