Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie ma zgody na sprzedaż alkoholu na obiektach olimpijskich w Tokio

23 czerwca 2021, 12:37
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Stadion Narodowy w Tokio
<p>Stadion Narodowy w Tokio</p>/ShutterStock
Organizatorzy igrzysk w Tokio zdecydowali, że podczas rozpoczynającej się za miesiąc rywalizacji alkohol nie będzie sprzedawany na obiektach olimpijskich. Jak podano, ma to ograniczyć ryzyko rozprzestrzeniania się COVID-19.

Agencja Kyodo podawała wcześniej, że organizatorzy rozważają wydanie zgody na sprzedaż alkoholu kibicom. Założenie miało być takie, że można byłoby go kupić o określonej porze. Wywołało to krytykę grupy mieszkańców Tokio. Zarzucali oni władzom priorytetowe traktowanie olimpijskich zmagań kosztem życia codziennego lokalnej społeczności.

- przekazała w środę szefowa komitetu organizacyjnego igrzysk w Tokio Seiko Hashimoto podczas spotkania z dziennikarzami.

Jak dodała, z decyzją tą zgodził się jeden ze sponsorów tegorocznych zmagań olimpijskich - Asahi Group Holdings, który miał zagwarantowane wyłączne prawa do oferowania fanom sportu swojego piwa.

Od poniedziałku w Tokio i większości innych prefektur Japonii nie obowiązuje już stan wyjątkowy. Niektóre restrykcje w japońskiej stolicy utrzymano jednak do 11 lipca, co media określają jako "quasi-stan wyjątkowy". W związku z nim dozwolone jest spożywanie alkoholu w małych grupach o wskazanej porze. Rząd nie chce zgodzić się jak na razie na poluzowanie obostrzeń, argumentując, że spotkania towarzyskie połączone z piciem alkoholu sprzyjają rozprzestrzenianiu się infekcji poprzez skłanianie do głośnego mówienia, bliskiego kontaktu i przebywania w barach.

Ograniczona liczba kibiców

Hashimoto broniła także ogłoszonej w poniedziałek decyzji dotyczącej wpuszczenia ograniczonej liczby miejscowych kibiców. Na każdym obiekcie wypełnionych będzie mogło być maksymalnie 50 procent pojemności trybun, a publiczność może się składać co najwyżej z 10 tysięcy osób.

 - argumentowała szefowa komitetu organizacyjnego.

Jak dodała, decyzja o tym, czy - ze względu na koronawirusa - kibice będą wpuszczani na wieczorne sesje, zapadnie do 12 lipca. Wtedy w Tokio i niektórych innych obszarach mają zostać zniesione ograniczenia związane z COVID-19.

Premier Kraju Kwitnącej Wiśni Yoshihide Suga wciąż nie wyklucza, że igrzyska odbędą się bez kibiców, jeśli będzie konieczność ponownego wprowadzenia stanu wyjątkowego.

Wielu Japończyków obawia się, że przyjęcie delegacji z całego świata może w efekcie przynieść kolejną falę zakażeń. Wśród sportowców z Ugandy, którzy dotarli do Tokio w weekend, jedna osoba otrzymała pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa. Cała dziewięcioosobowa ekipa przebywa obecnie na kwarantannie. Zdaniem Hashimoto ta sytuacja jest dowodem na skuteczność środków bezpieczeństwa wprowadzonych przez organizatorów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj