- zaznaczono w cytowanym w komunikacie PKOl fragmencie listu Kraśnickiego.
Działacz zapewnił też, że kierowana przez niego organizacja na bieżąco monitoruje sytuację na Ukrainie i na granicach oraz że jest gotowa do udzielenia pomocy ukraińskim sportowcom i ich bliskim.
W oświadczeniu PKOl przypomniano również, że naruszenie rozejmu olimpijskiego w związku z sytuacją na Ukrainie potępiły już także Międzynarodowy Komitet Olimpijski oraz Stowarzyszenie Europejskich Komitetów Olimpijskich (EOC).
- zaznaczono.
MKOl zaapelował w ostatnich dniach do wszystkich światowych federacji sportowych o przełożenie lub odwołanie imprez organizowanych pod ich szyldem na terenie Rosji i Białorusi oraz nieeksponowanie flag i hymnów tych krajów.
Minister sportu i turystyki Kamil Bortniczuk zaznaczył, że nie wyobraża sobie, by przy niechęci Polski, Szwecji i Czech do gry z piłkarską reprezentacją Rosji w barażach mistrzostw świata ta ostatnia dostała się do turnieju. - ocenił.
Prezes PZPN Cezary Kulesza wcześniej przekazał - także za pośrednictwem Twittera - że w związku z eskalacją agresji Federacji Rosyjskiej na Ukrainę reprezentacja Polski nie zamierza rozegrać meczu barażowego o awans na mundial z drużynową narodową Rosji. Na takim samym stanowisku stoją federacje Czech i Szwecji.
Bortniczuk pochwalił szefa PZPN, trenera biało-czerwonych Czesława Michniewicza i kapitana kadry Roberta Lewandowskiego.
napisał minister sportu.
W internecie rozgorzała dyskusja, że w takiej sytuacji FIFA może przyznać "Sbornej" walkowery. Bortniczuk wyraził oburzenie na myśl o takiej możliwości.
- podkreślił.
W czwartek piłkarskie federacje Polski, Szwecji i Czech poinformowały we wspólnym oświadczeniu przesłanym do FIFA, że w związku z agresją Rosji na Ukrainę nie biorą pod uwagę wyjazdu do Rosji i rozgrywania tam baraży o awans na tegoroczny mundial w Katarze. Biało-czerwoni mieli grać w Moskwie 24 marca półfinał. W przypadku wygranej "Sbornej" na spotkanie decydujące przepustkę na MŚ 29 marca do Rosji miałby przyjechać zwycięzca meczu Szwecja - Czechy.