Biernat podkreślił, że ŁKS złożył wszystkie dokumenty i zastosował się do procedur wymaganych przez podręcznik licencyjny PZPN. "Mimo to, decyzja o przyznaniu licencji była
negatywna" - napisał w doniesieniu.
Na prośbę Biernata dwukrotnie została zwołana w tej sprawie sejmowa komisja sportu. "Na niej dowiedzieliśmy się o zasadach przyznawania licencji dla klubów i że wszystkie licencje
przyznane zostały zgodnie z obowiązującym podręcznikiem licencyjnym. Później okazało się jednak, że członkowie komisji licencyjnej, z którymi rozmawialiśmy nie do końca mówili
prawdę" - powiedział Biernat.
Przypomniał m.in. sprawę Cracovii, która składając wniosek licencyjny nie dysponowała własnym stadionem, ani nie wykazała się prawnie skuteczną umową, a jest to warunek konieczny do
uzyskania licencji. Mimo tego zespół z Krakowa taką licencję uzyskał.
W związku z tym - jak twierdzi - może zachodzić uzasadnione podejrzenie przekroczenia uprawnień przez członków obu komisji i dlatego zwrócił się do prokuratury o wyjaśnienie tych
podejrzeń.
Wcześniej doniesienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez członków komisji odwoławczej w związku z licencjami złożył wiceprezydent Łodzi Włodzimierz Tomaszewski.
Według wiceprezydenta, członkowie tej komisji mogli - przy przyznawaniu licencji - popełnić przestępstwo.
28 maja Komisja Odwoławcza ds. Licencji PZPN negatywnie oceniła wniosek licencyjny ŁKS i nie przyznała klubowi prawa do gry w piłkarskiej ekstraklasie w sezonie 2009/2010. Uznano, że nie
złożono w terminie wszystkich wymaganych dokumentów.
Łodzianie złożyli skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Jednocześnie zwrócili uwagę na rzekome nieprawidłowości przy przyznawaniu licencji Cracovii. W związku z tą sprawą
minister sportu Mirosław Drzewiecki zarządził kontrolę w PZPN.
W ub. tygodniu WSA w Warszawie odroczył wydanie decyzji w sprawie skargi ŁKS. Powodem był wniosek Cracovii o dopuszczenie do udziału w postępowaniu na zasadzie strony. WSA odmówił Cracovii
prawa do udziału w postępowaniu, ale krakowski klub może teraz złożyć zażalenie do Najwyższego Sądu Administracyjnego. WSA termin kolejnej rozprawy ogłosi po uprawomocnieniu się orzeczenia
w sprawie Cracovii.