Dziennik Gazeta Prawana logo

Zagłębie Lubin nie powinno grać w ekstraklasie

30 lipca 2008, 10:02
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Trybunał Arbitrażowy PKOl nie powinien uchylić degradacji Zagłębia Lubin, bo jego winy wcale się nie przedawniły. Ostatni mecz Zagłębie kupiło 3 czerwca 2004 roku, a PZPN wszczął postępowanie dyscyplinarne przeciw temu klubowi w maju tego samego roku. Związek nie dostarczył trybunałowi wszystkich dokumentów w tej sprawie, z których wynika, że korupcja lubińskiego klubu nie może ulec przedawnieniu - odkryła "Gazeta Wyborcza".

Już jutro trybunał ma rozpatrzyć odwołanie Zagłębia od kary degradacji za korupcję. Do tej pory sędziowie trybunału byli przekonani, że przestępstwa lubinian już się przedawniły. Według dokumentów, które wpłynęły do trybunału ostatni mecz Zagłębie kupiło 3 czerwca 2004 roku, a PZPN wszczął postępowanie w tej sprawie 20 grudnia 2007 roku. Przepisy związku przewidywały w tym czasie dwuletnie przedawnienie za korupcję. "Tak wynika z dokumentów, które przesłał nam PZPN" - mówi "Gazecie Wyborczej" Romana Troicka-Sosińska, sekretarz trybunału.

PZPN najwyraźniej nie dostarczył trybunałowi wszystkich dokumentów! "PZPN zaczął postępowanie dyscyplinarne przeciwko Zagłębiu Lubin w maju 2004 roku" - mówi z przekonaniem prokurator Tadeusz Potoka, który wszczął pierwsze w naszym futbolu śledztwo w sprawie korupcji (korupcja w Polarze Wrocław). "Byłem wtedy w kontakcie z przedstawicielami związku. Do Wydziału Dyscypliny wysyłałem dane o tym, jacy piłkarze zostali zatrzymani i którym prokuratura postawiła zarzuty korupcji w sporcie. Wśród zatrzymanych był piłkarz Zagłębia Zbigniew M." - dodaje Potoka.

Szokujące słowa prokuratora potwierdza Adam Tomczyński, ówczesny przewodniczący Wydziału Dyscypliny PZPN. "Prowadziliśmy postępowanie przeciw piłkarzom zamieszanym w ustawianie meczów, w tym przeciwko jednemu z zawodników Zagłębia" - wspomina na łamach "Gazety".

Teraz PZPN zapewnia, że naprawi swój błąd. "Podczas czwartkowego posiedzenia trybunału powołamy się na fakt, że postępowanie przeciw Zagłębiu zaczęło się w 2004 roku" - przyznaje przewodniczący Trybunału Piłkarskiego PZPN Krzysztof Malinowski. Spowoduje to zawieszenie przedawnienia sprawy. Działacze PZPN tłumaczą, że nie mogli przekazać Trybunałowi Arbitrażowemu PKOl dokumentów z 2004 roku, bo... trwał wówczas proces sądowy, a prowadząca go pani sędzia odmawiała związkowi przekazania rzeczonych materiałów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj