Listkiewicz, były sędzia międzynarodowy, do 2008 roku pełnił przez dwie kadencje funkcję prezesa PZPN. Od czterech lat był jednak nieobecny we władzach związku. Wiele wskazuje na to, że podczas zaplanowanych na 26 października wyborów zostanie jednym z członków zarządu PZPN (ma poparcie klubów 1. ligi i ekstraklasy). Szef Piłkarskiej Ligi Polskiej liczy również na coś więcej...
- przyznał Listkiewicz, który od wielu lat działa w europejskim i światowym futbolu.
Obecnie jest członkiem Komisji Stadionów i Bezpieczeństwa UEFA oraz Komisji Sędziowskiej FIFA.
podkreślił były szef PZPN.
Sam nie chce jednak ujawniać swojego faworyta w październikowych wyborach.
przypomniał.
- dodał.
Do 25 września kandydaci na prezesa, by wystartować w wyborach, muszą zebrać 15 głosów poparcia od członków tej organizacji, czyli wojewódzkich ZPN, klubów ekstraklasy bądź pierwszej ligi. Każdy z 50 podmiotów może poprzeć trzech kandydatów.
Na razie chęć startu w wyborach zgłosili: obecny prezes Grzegorz Lato, Zbigniew Boniek, Roman Kosecki, Eugeniusz Nowak (prezes Kujawsko-Pomorskiego ZPN), Stefan Antkowiak (prezes Wielkopolskiego ZPN), Andrzej Olechowski, Tomasz Jagodziński, Janusz Jesionek, Zdzisław Kręcina, europoseł PiS Ryszard Czarnecki oraz podkarpacki poseł Solidarnej Polski Mieczysław Golba.
- podkreślił Listkiewicz.
Jak dodał, kandydaci zamierzający skutecznie walczyć z prezesem Latą powinni stworzyć "kolację reformatorską".
- przyznał szef PLP.
A jakie szanse, jego zdaniem, ma faworyt mediów, czyli Zbigniew Boniek?
- zakończył Listkiewicz.