Mistrzostwa odbędą się od 12 czerwca do 12 lipca na 12 stadionach w 12 krajach. Łącznie 24 zespoły zostaną podzielone na sześć grup. Do 1/8 finału awansują po dwa najlepsze oraz cztery z najlepszym bilansem z trzecich miejsc.

Grupa A będzie rywalizować w Rzymie i Baku, grupa B w Kopenhadze i Sankt Petersburgu, C w Amsterdamie i Bukareszcie, D w Londynie i Glasgow, E w Bilbao i Dublinie, a grupa F w Monachium i Budapeszcie.

Najbardziej nie chciałbym trafić na Włochów, bo logistycznie ta grupa w ogóle mi się nie podoba. Rozgrywalibyśmy mecze w Rzymie i Baku, a to nie są najlepsze destynacje dla kibiców - powiedział PAP prezes PZPN Zbigniew Boniek.

W każdej grupie może zagrać maksymalnie dwóch współgospodarzy. Na razie jedynym, który na pewno nie wystąpi w turnieju, jest Azerbejdżan.

Znanych jest 20 uczestników, czterech ostatnich wyłonią marcowe baraże, powstałe w oparciu m.in. o wyniki pierwszej edycji Ligi Narodów. Zwycięzcy czterech tzw. ścieżek barażowych (będą w koszyku czwartym) nie trafią do grup A i B. Tam z czwartego koszyka zagrają debiutant Finlandia lub Walia.

Polska znajduje się w koszyku drugim, czyli na pewno nie spotka się z będącymi tam Francją, Szwajcarią, Chorwacją, Holandią i Rosją.

To oznacza, że biało-czerwoni nie trafią do grupy B, gdzie współgospodarzem jest Rosja, a także do grupy C - gdzie znalazła się m.in. Holandia.

Pierwszy koszyk tworzą Belgia, Włochy, Anglia, Niemcy, Hiszpania i Ukraina, a trzeci - Portugalia, Turcja, Dania, Austria, Szwecja i Czechy.

Na podstawie zasad przydziału współgospodarzy do konkretnych grup, podziału na koszyki oraz uwarunkowań politycznych wiadomo już, że w grupie B - oprócz Rosji i Danii - wystąpi Belgia. Natomiast Ukraina trafi do grupy C.

Jeżeli Polska znajdzie się w grupie D, E lub F, w sobotę pozna tylko dwóch przeciwników, a na trzeciego poczeka do marca.

Biało-czerwoni po raz czwarty w historii wystąpią w mistrzostwach Europy.