Dziennik Gazeta Prawana logo

Warzycha: Sousa zrobił błąd. Postawił piłkarską Polskę na głowie

16 listopada 2021, 17:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Piłkarz Mateusz Klich (L) i selekcjoner reprezentacji Polski Paulo Sousa (P) podczas meczu eliminacyjnego grupy I mistrzostw świata z drużyną narodową Węgier, na stadionie
<p>Piłkarz Mateusz Klich (L) i selekcjoner reprezentacji Polski Paulo Sousa (P) podczas meczu eliminacyjnego grupy I mistrzostw świata z drużyną narodową Węgier, na stadionie "PGE Narodowy"</p>/PAP
Ustalając skład na poniedziałkowy mecz eliminacji piłkarskich mistrzostw świata z Węgrami trener biało-czerwonych Paulo Sousa „postawił piłkarską Polskę na głowie” – powiedział PAP były reprezentant Robert Warzycha. Bez Roberta Lewandowskiego Polacy przegrali 1:2.

Biało-czerwoni zajęli drugie miejsce w grupie i wystąpią w marcu w dwustopniowych barażach o awans na mundial.

Wygrana z Węgrami w Warszawie zapewniała Polakom rozstawienie w barażach o , czyli prawo gry z pierwszym, półfinałowym, rywalem u siebie.

W piątek zespół Sousy pokonał na wyjeździe Andorę 4:1, a dwa gole strzelił Lewandowski.

– dodał były gracz m.in. angielskiego Evertonu.

Jego zdaniem nie było podstaw, by liczyć na łatwy mecz z Węgrami.

– ocenił Warzycha, grający w przeszłości także w ekstraklasie węgierskiej i amerykańskiej.

Podsumowując grupowe eliminacje w wykonaniu Polaków zauważył, że drugie miejsce za Anglikami było do przewidzenia.

– zaznaczył były piłkarz i trener Górnika Zabrze.

Nie chciał oceniać kilkumiesięcznej pracy portugalskiego selekcjonera.

– powiedział 47-krotny reprezentant Polski.

Nie ukrywał, że liczy na awans Polaków do finałów MŚ w Katarze.

– zakończył pracujący z młodzieżą w amerykańskim Columbus Warzycha.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrudny quiz o epoce PRL. Dla każdego urodzonego przed 1989 rokiem 8/10 to obowiązek. Nieliczni nie popełnią błędu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj