Dziennik Gazeta Prawana logo

Były reprezentant Polski krytykuje decyzje personale Paulo Sousy

16 listopada 2021, 14:44
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski Paulo Sousa podczas meczu eliminacyjnego grupy I mistrzostw świata z drużyną narodową Węgier
<p>Selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski Paulo Sousa podczas meczu eliminacyjnego grupy I mistrzostw świata z drużyną narodową Węgier</p>/PAP
Były reprezentant kraju Marek Rzepka był zaskoczony decyzjami personalnymi trenera polskich piłkarzy Paulo Sousy przed ostatnim meczem eliminacji MŚ z Węgrami. Biało-czerwoni po porażce 1:2 mogą stracić szansę na rozstawienie podczas losowania baraży.

Polacy przed spotkaniem z Węgrami byli już pewni zajęcia drugiej lokaty w grupie i udziału w barażach o awans do przyszłorocznych mistrzostw świata. Trzy punkty wywalczone w ostatnim spotkaniu mogły zagwarantować biało-czerwonym rozstawienie przy losowaniu dwustopniowych baraży. Tymczasem porażka mocno te szanse ograniczyła, o wszystkim zadecydują wtorkowe mecze eliminacyjne.

Sousa przeciwko Węgrom nie wystawił najmocniejszego składu; zabrakło Roberta Lewandowskiego i Kamila Glika, a Piotr Zieliński pojawił się dopiero w drugiej połowie.

- powiedział PAP Rzepka.

15-krotny reprezentant Polski przyznał, że można było odnieść wrażenie, że sztab szkoleniowy nie do końca poważnie podszedł do tego meczu.

- zaznaczył były obrońca m.in. Lecha Poznań.

Jego zdaniem, na eksperymenty jest czas w meczach towarzyskich, a nie w pojedynkach o wysoką stawkę.

- ocenił.

Rzepka nie ukrywa, że jest zwolennikiem zasady, "nie grasz w klubie, to nie grasz w reprezentacji". Nawiązał tu do Tymoteusza Puchacza, piłkarza Unionu Berlin, który nie zdążył jeszcze zadebiutować w Bundeslidze. Były piłkarz Lecha miał duży udział przy dwóch straconych golach.

- stwierdził.

Podsumowując eliminacje Rzepka przyznał, że na razie plan minimum został wykonany, ale gra reprezentacji jest daleka od ideału.

- podsumował trzykrotny mistrz Polski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMundial 2026. Reprezentanci Meksyku zmuszeni do oddania zegarków. Były warte milion dolarów »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj